Obudziłam się rano wtulona w Liam'a. Strasznie bolała mnie głowa. Wyswobodziłam się z uścisku Liam'a wstałam powoli i zeszlam na dol.
-O Sue jak miło cię widzieć. Dobrze się wczoraj bawiłaś?spytała Juliet
-Tak było fajnie-odpowiedziałam z uśmiechem na ustach-Mamy jakieś tabletki
-Tak już ci daję- Juliet odwzajemniła uśmiech i poszla po tabletki. Ruszyłam za nią. Podała mi tabletkę i szklankę wody. Wzięłam tabletkę i ruszyłam do pokoju. Gdy weszłam Liam siedział na łóżku i się uśmiechał.
-A ty co się szczerzysz-spytałam
-Przepraszam ale dostałaś bardzo interesującego sms'a-powiedział
Podeszłam do łóżka i wyrwałam mu telefon. Domyślałam się od kogo może być sms i nie myliłam się. Był od Fabiana. Rzuciłam telefonem o łóżko i usiadłam na krześle. Podszedł do mnie Liam.
-Ej mała nie płacz. Powiedz wujkowi Liam'owi co się stało-postawił sobie krzesło obok mojego.
Opowiedziałam mu całą historię nie pomijając ani jednego szczegółu.
-Jejciu przepraszam że się śmiałem-powiedział
-Przecież nie wiedziałeś. Wiesz że jesteś w samych gaciach.?-spytałam i popatrzyłam na niego.
-Tak wiem a czemu pytasz?-popatrzył na mnie.
-Nie no myślałam że za dużo wczoraj wypiłeś i nie wiesz.-uśmiechnęłam się.
-A co do wczoraj to bardzo boli mnie głowa. Masz może jakąś tabletkę-spytał
-Jasne że mam. Ja już brałam. Ubierzemy się i dam ci tabletkę-powiedziałam i wstałam. Podeszłam do szafy i wyciągłam.
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Ubrałam się i pomalowałam. Włosy spięłam w wysokiego koczka. Odświerzona wróciłam do Liam'a który siedział na łóżku i czekał na mnie.
-Zanim pójdziemy muszę ci powiedzieć żebyś przygotował się na Sophie bo jak wychodziłam z łazienki widziałam jak schodzi po schodach.-powiedziałam.
-Dziękuję za ostrzeżenie-uśmiechnął się i objął mnie w pasie
Zeszliśmy na dół i weszliśmy do kuchni. Wszyscy tam siedzieli.
-Cześć tato. Mogłeś spać w nocy-spytałam i popatrzyłam na niego.
-Macie szczęście-powiedział i uśmiechnął się do nas.-Siadajcie zjecie z nami śniadanie.
-Dziękujemy ale porywam Sue na parę godzin-odwzajemnił uśmiech Liam.
-No dobrze. Miłego dnia-powiedział tata.
-I nawzajem-wzięłam tabletkę i podałam ją Liam'owi ze szklanką wody.
Połknął tabletkę i poszliśmy na gorę.
-To gdzie idziemy-spytałam
-Niewiem nie chce tylko żebyś siedziała z Sophią-przytulił mnie.-Jesteś głodna?
-Bardzo.-odpowiedziałam
-No to idziemy na śniadanie-uśmiechnął się-Weź telefon i idziemy.
Zrobiłam jak mi kazał i już po chwili byliśmy w drodze do naleśnikarnii. Szliśmy cały czas rozmawiając.
Kiedy weszliśmy zauważyłam Danielle. Pomachałam jej ręką i pociągnęłam Liam'a w jej stronę.Przywitaliśmy się z nią i usiedliśmy do stolika.
-O jak miło was razem widzieć-popatrzyła na mnie i Liama.
-Dziękujemy ciebie tez-odpowiedział Liam.
Podszedł do nas kelner. Zamówiliśmy po 2 naleśniki z nuttela i kawie.
-Liam gdzie ty byłeś w nocy. Twoja mama do mnie dzwoniła-opieprzyła go Dan.
-Spałem u Sue żeby nie została sama z Sophia-odpowiedział
-W takim razie ci wybaczam-uśmiechnęła się do mnie.
Po 10 min kelner przyniósł nam zamówienie. Zjedliśmy rozmawiając o różnych sprawach. Gdy przerwał nam mój telefon.
Odebrałam nie patrząc na wyświetlacz.
(S-Sue F-Fabian)
S:Halo?
F: Cześć Zuzia możemy porozmawiać
S:Jeżeli musimy
F: Na początku chciałem cię bardzo przeprosić za tę całą sytuacje z Różą. To nic dla mnie nie znaczyło. To tylko przelotny romans jak mozna to tak nazwać. Chcę żebyś wiedziała że już nie spotykam się z Różą i czekam na ciebie. Bardzo mi zależy na tym żebyś mi wybaczyła.
-Słuchaj nigdy już nie będzie tak jak było i niemam zamiaru ci wybaczać. Nie dlatego że mnie zdradziłeś tylko dlatego ze mnie okłamywałeś. Muszę kończyć. Cześć
F: Pa
Odłożyłam telefon na stół i popatrzyłam na Dan i Liama którzy przyglądali mi się z zaciekawieniem.
-Wszystko dobrze-spytała Dan
-Tak znaczy nie-zamotałam się
-Dzwonił ten Fabian od sms'a. -spytał Liam.
-Tak-uśmiechnłam się
-Jaki Fabian-spytała Danielle.
Zaczęłam jej opowiadać całą historie z Fabianem i Różą.
-To musiało byc dla ciebie o kropnę-zrobiła smutną minkę
-Tak ale nie przejmujmy się tym. Żyje się dalej.-uśmiechnęłam się
-To co robimy teraz-zmienił temat Liam
-Nie wiem ty mnie porwałeś na parę godzin. Ty wymyślaj co teraz robimy-odpowiedziałam
-No wstawaj i idziemy-powiedział
-Ale gdzie?-spytałam,
-Idziemy najpierw do mnie, a później na spacer-odpowiedział i poszedł zapłacić
-Zbierz ekipę i przyjdźcie do mnie za 2 godziny-uśmiechnęłam się
-Dobra spoko-odpowiedziała
-Tylko weźcie stroje kąpielowe-spojrzałam w stronę Liama
-Spoko. To do zobaczenia za 2 godz-pożegnała się ze mną i poszła
Po chwili przyszedł Liam i poszliśmy w stronę jego domu.
Po 5 min byliśmy na miejscu.
-Cześć mamo-zawołał Liam
-Cześć kotku jestem w kuchni-krzyknęła jego mama.
Weszliśmy do kuchni.
-Mamo poznaj Sussane. Moją przyjaciółkę-powiedział Liam i się uśmiechnął.
-Dzień Dobry. Miło mi panią poznać-wyciągnęłam do niej rękę a ona ją uścisnęła.
-Mi ciebie też słonko-uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłam ten uśmiech.-Może chcecie coś do picia.
-Nie dziękuję-odpowiedziałam
-Mamo to my idziemy na górę.-Liam złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę swojego pokoju.
Jego pokój był duży:
-Masz bardzo ładny pokój-uśmiechnęłam się do niego
-No dzięki. Rozgość się-odwzajemnił uśmiech
Usiadłam na łóżku. Było bardzo wygodne.
-Ja zaraz wracam tylko pójdę się przebrać i wykąpać-powiedział
-Jasne nie ma sprawy-odpowiedziałam
**** Oczami Liam'a****
Wszedłem do łazienki i wziąłem szybki prysznic. Ubrałem się i wróciłem do pokoju. Kiedy wszedłem do pokoju Sue siedziała na łóżku i z kimś rozmawiała, Była taka śliczna. Dość przecież nie mogę się w niej zakochać. Była siostra Sophii. Gdybym jej to powiedział miała by przerąbane w domu.
Podszedłem do łóżka i usiadłem koło niej. Uśmiechnąłem się do niej a ona odwzajemniła uśmiech. Siedziałem tak cały czas jej się przyglądając.
**** Oczami Sue ****
Skończyłam rozmawiać i zauważyłam że Liam się mi przygląda. Od razu na moich policzkach wystąpiły rumieńce.
-Przepraszam. Mama zadzwoniła-powiedziałam
-Nic nie szkodzi. Może pójdziemy już do ciebie-zaproponował Liam
-Jasne.Tylko pamiętaj że będziemy siedzieć w basenie, a ty zapewne nie wziąłeś kąpielówek-uśmiechnęłam się do niego.
-A no tak zapomniał bym-podszedł do szafy i wyciągnął kąpielówki.-Dziękuję
-Niema za co-wstałam i podeszłam do drzwi.-To co idziemy
-Tak-podszedł do mnie i otworzył mi drzwi.
Wyszliśmy i skierowaliśmy się na dół. Wyszliśmy szybko z domu i skierowaliśmy się do mojego domu.
-Myślisz że Sophia już powiedziała mojemu tacie o tej całej wczorajszej sytuacji-spytałam po chwili ciszy.
-Na pewno wiesz ona będzie ci chciała teraz zepsuć życie. Więc raczej tak powiedziała-odpowiedział Liam
-Kurczę, a ja chciałam tylko spędzić wakacje z moim tatą. Zawszę muszę coś zepsuć-zatrzymałam się na chwilę.
-Przestań nic nie zepsułaś. Po prostu pojawiłaś się w złym momencie-pocieszył mnie Liam
-Dziękuje.-popatrzyłam na niego.
-No chodź tu-Liam przyciągnął mnie do siebie i przytulił.
Podniosłam głowę i spojrzałam w jego piękne brązowe oczy. Powoli zbliżyliśmy do siebie nasze twarze i się pocałowaliśmy. Cudownie było czuć jego wargi na swoich. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i ruszyliśmy dalej jakby nigdy nic. Po 5 min ciszy doszliśmy do domu. Otworzyłam drzwi i weszliśmy.
-Cześć córciu.-powiedział tata wychodząc z kuchni.
-O cześć tato. Jak tam u ciebie-spytałam
-Bardzo dobrze. Wiesz może czemu Sophia wróciła wczoraj cała zapłakana z tej imprezy na która poszłyście.-spytał
-No bo wiesz...-nie dokończyłam bo przerwał mi Liam
-To moja winna. Ja i Sophia zerwaliśmy na tej imprezie-wytlumaczył się Liam
-A powiesz mi czemu?-spytal tato
-Dowiedziałem się bardzo wielu ciekawych rzeczy o niej.-odpowiedział
-Dobrze tato. To my pójdziemy na górę-powiedziałam i pociągnęłam Liam'a za rękę.
Weszliśmy do pokoju i nie uwierzyłam własnym oczą. Sophia siedziała u mnie w pokoju i grzebala w moich walizkach.
-Mogłabym wiedzieć co ty robisz-spytałam wkurzona
-Szukam czegoś na ciebie żebym nie wyszła na tą złą-odpowiedziała z uśmieszkiem.
-Odpierdol się od mojej walizki-krzyknęłam do niej.
-No proszę i już coś mam.-Wyciągnęła zdjęcie Fabian'a-No widzisz Liam ona tez nie jest święta. Tez chce się tylko przymilić a później cię zostawić
-Do twojej informacji to jest jej były chłopak Fabian, która ją zdradzał a ona się o tym dowiedziała przed wyjazdem. Więc weś się ogarnij i wyjdź stąd-powiedział do niej Liam siadając na łóżku.
-Zobaczysz jeszcze mnie pożałujesz-powiedziała i wyszła z pokoju.
-Co za tupet żeby mi grzebać w rzeczach-powiedziałam i usiadłam koło Liam'a .
-Lepiej żeby nie dowiedziała się o naszym małym pocałunku bo wpadnie w szał-powiedział Liam i uśmiechnął się do mnie.
-Już sobie to wyobrażam jak jej żyłki skaczą na szyi-popatrzyłam na niego poważnie a później wybuchliśmy głośnym śmiechem-Cicho bo jeszcze pani idealna tu wróci.
-To co robimy.Przez te 30 min-spytał Liam
-Najpierw to pójdziemy się przebrać a później pójdziemy już do basenu-uśmiechnęłam się i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam strój i poszłam do łazienki.
Przebrałam się szybko, związałam włosy w kucyka i wróciłam do Liama.
-Możesz iść-powiedziałam wchodząc
Wziął kąpielówki i poszedł do łazienki, a ja usiadłam na łóżku.
****Oczami Liam'a****
Siedziałem sobie na łóżku i oglądałem telewizor. Gdy Sue weszła do pokoju. Była śliczna i jeszcze ten strój który podkreślał jej atuty.Ledwie się powstrzymałem żeby przestać się na nią gapić.
-Możesz już iść-powiedziała wchodząc.
Wstałem posłusznie i ruszyłem do łazienki.
Przebrałem się i wróciłem do Sue. Siedziała na łóżku i nad czymś myślała.
-Ej mała coś się stało-spytałem
-Nie nic tylko tak myślę żeby wrócić do Polski. Tylko tu przyjechałam a już coś na rozpieprzałam.Tylko proszę cię nie mów o tym zgrai.
-Już ci mówiłem że to nie twoja wina. Dzięki tobie właśnie przejrzałem na oczy i zrozumiałem jaka Sophia jest.-przytuliłem ją.
Ona wtuliła się we mnie.
Boże Kocham tą dziewczynę. Nie mogę pozwolić jej odejść-pomyślałem
-Przestań się obwiniać i chodźmy do basenu-wstałem i podałem jej rękę.
-No dobrze-chwyciła moją rękę i się podniosła.
Wyszliśmy razem z jej pokoju i skierowaliśmy się na dół. Siedziała tam Sophia i jej mama. Kiedy nas zobaczyły ucichły. My przeszliśmy koło nich obojętnie i skierowaliśmy się w stronę basenu.
Położyliśmy się na leżakach i zaczęliśmy gadać.
****20 MIN PÓŹNIEJ****
Razem z Sue rozmawialiśmy o wszystkim. Kiedy nagle przyszła cała zgraja. Wstaliśmy z leżaków i przywitaliśmy się z nimi.
***Oczami Sue***
Było tak zajebiście. Rozmowa z Liam'em ciągnęła się w nieskończoność. Opowiadałam mu właśnie o Fabianie kiedy na teren basenu wparowała cała zgraja. Wstaliśmy i się z nimi przywitalismy.
-Ej przepraszamy że wam przeszkodziliśmy. ale miało być o 14 więc jesteśmy.-powiedziała Danielle
-Nic się nie stało. Kiedyś dokończymy ta rozmowę-powiedział i popatrzyłam na Liam'a.
-Jasne na pewno będzie czas. A zwłaszcza kiedy wyjedziesz i nas zostawisz-odpowiedział.
-Jak to zostawiasz nas-spytała Perrie.
-No tak znaczy nie. Jeszcze nie wiem, ale dziękuję Liam że im o tym powiedziałeś-uśmiechnęłam sie do niego.
-Niema za co. Już dzisiaj to rozważała. Powiedziała że tu przyjechała i wszystko rozpieprzała.-popatrzył na mnie.
-Ty jesteś popieprzona. Jak tak możesz myśleć-krzyknęła na mnie El
-Też cie kocham El-uśmiechnęłam się do niej.
-To wchodzimy do tego basenu. Trochę tu gorąco.-powiedział Harry
Podeszłam do niego i wepchnęłam go do basenu.
-Już ci lepiej-spytałam i uśmiechnęłam się.
Podpłynął do brzegu i pociągnął mnie za nogę do basenu.
-No dzięki debilu-krzyknęłam i zaczęłam go chlapać.
-Niema za co?-odpowiedział i zaczął mnie chlapać.
Po chwili dołączyła do nas reszta. Kiedy się uspokoiliśmy usłyszałam głos taty.
-Sue chodź na chwilkę-zawołał tato.
-Już idę-krzyknęłam i wyszłam z basenu.
Pobiegłam szybko do domu i podeszłam do taty.
-Ktoś do ciebie-powiedział i otworzył drzwi.
-Fabian co ty tu robisz-spytałam
-Przyjechałem cię przeprosić za moje zachowanie.Zrozum Kocham Cię. Wiem że zachowałem się jak debil-powiedział
-między nami nic już nie będzie, a po za tym ja juz mam chłopaka.-powiedziałam.
Przecież nie mam chłopaka ale musiałam się jakoś wykręcić.
-Mógłbym go poznać-spytał
-Jasne-powiedział i wpuściłam go do domu.-Poczekaj tutaj a ja skoczę szybko do łazienki.
-Dobrze-odpowiedział i usiadł na kanapie.
Weszłam szybko do łazienki i wybrałam nr Liam'a.
Po 3 sygnałach odebrał.
-Sue gdzie jesteś
-W łazience. Mam do ciebie sprawę. Przyjechał mój były a ja mu powiedziałam że mam chłopaka. Poudawał byś trochę.
-Jasne nie ma sprawy.
-Dobra to ja zaraz do was przyjdę. Powiedź reszcie żeby się nie wygadali
-Nie martw się
Rozłączyłam się wróciłam do Fabiana i razem poszliśmy na basen.
***Oczami Liama***
Rozłaczyłem się i położyłem telefon na stole.
-Słuchajcie zaraz tu przyjdzie Sue ze swoim byłym. Nie chcący powiedziała mu że ma chłopaka i poprosiła mnie żebym go poudawał,więc nie wygadajcie się.
-Jasne-krzyknęła banda.
Za chwilę zobaczyłem jak Sue i Fabian idą w nasza stronę. Sue wypowiedziała do mnie nieme "DZIĘKUJĘ", a ja uśmiechnąłem się do niej w odpowiedzi.
-Bando to jest Fabian mój były chłopak. Fabian to jest Perrie Eleanor Danielle Harry Zayn Niall Louis i Liam mój nowy chłopak.
-Cześć-krzyknęła banda
-Cześć-odpowiedział Fabian.-Liam moglibyśmy porozmawiać
Popatrzyłem na nią a ona na mnie.
-Tak-odpowiedziałem
Odeszliśmy na bezpieczną odległość.
-Chciałem ci tylko powiedzieć. Żebyś uważał na Sue bo ona jest naprawde delikatna. Gratuluje związku z nia. Ja byłem taki glupi że ja zdradziłem. Powodzenia-powiedział Fabian i odszedł
-Dzięki-krzyknąłem za nim i wróciłem do bandy.
-I-spytała Sue
-Wszystko dobrze.-odpowiedziałem
-Ale co ci powiedział-spytała z podniesionym głosem
-Że jesteś naprawdę delikatna. Pogratulował mi związku z tobą i powiedział że był głupi bo cię zdradził-odpowiedziałem patrząc na nia.
-Boże dziękuję.-Co ja bym bez ciebie zrobiła-rzuciła mi się na szyję.
-No nie wiem może powiedziała prawdę-odpowiedziałem z uśmiechem.
-Koniec przedstawienia. Wracamy do basenu-krzyknęła Perrie
Posłusznie weszliśmy do basenu i siedzieliśmy w nim do 19.
-To co robimy teraz-spytałam
-My musimy lecieć do domu-powiedziała banda.
-
Love Is Significant a Lot
środa, 12 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
Rozdział 3
Każda z nas znalazła coś dla siebie :
Po ubraniu zeszłyśmy na dół. Wszyscy już tam stali i czekali na nas.
-O wkońcu idziecie.-powiedziała Sophia.
-Nie musiałaś na nas czekać moglaś sobie pójść-powiedziala Danielle-Nikt by nie tesknił
-Słuchaj to jest mój dom i się nie oddzywaj-Sophia
-Tak samo jak Sue-wtracila sie Eleanor.
-No własnie wiec się zamknij i możemy iść-dodała Perrie.
-Gdzie idziecie-powiedział tata wchodząc do pokoju.
-Wychodzimy na imprezę tato. Do zobaczenia później.-powiedzialam
-To życzę wam milej zabawy. Cześć -odpowiedział i wrócił do kuchni.
Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę klubu. Szlam z Danielle Eleanor i Perrie z tyłu. . One chyba naprawdę nienawidzą Sophi pomyślałam.
-Czemu jesteście takie niemile dla Sophii.
-Ona jest pierdolnięta wykorzystuje Liam'a tylko po to by pisały o niej gazet. Tak naprawde ona go nie kocha. Leci na jego sławę i kasę-powiedziala szeptem Eleanor.
-Co tak szepczecie-powiedzial Liam podchodząc do nas.
-A nie twoja sprawa-uśmiechnęłam się do niego.
-Właśnie moja bo pewnie obgadujecie Sophie a ona jest moja dziewczyna. Wiec powiecie mi-spytał
-Dziewczyny opowiadały mi jak się poznaliście-uśmiechnęłam się do niego.
-Aha. Wiesz ze slicznie wygladasz-usmiechnal sie i dal calusa w policzek. Odwrocilam glowe zeby nie zauwazyl moich rumiencow
. -Dzieki-powiedzialam
-Co masz takie rozowe policzki-spytal
-No wiesz to dziwne bo jestes chlopakiem mojej nowej siostry. Mowisz mi ze slicznie wygladam. I calujesz mnie w policzek-powiedzialam
-No przestan przyznaj wkoncu ze jestem twoim ulubiencem.-powiedzial kladac reke na ramieniu.
-Jezeli przyznam to co -spytalam
-Nic nic tylko ja wiem ze jestem i bylem. I nikt tego nie zmieni. -przytulil mnie.
Podeszla do nas Sophia patrzyla na mnie jak na przeciwniczke. Popatrzylam na Danielle ktora patrzyla sie na mnie i usmiechala sie.Chyba ją zezloscilam.
-Liam co ty z nia wyptawiasz. Przeciez to ja jestem twoja dziewczyna.-powiedziala Sophia podnosząc głos.
Cały czas patrzyła na mnie.
-Czemu się na mnie patrzysz. Jakbym zrobiła coś złego?-spytałam i stanęłam.
Ona stanęła na przeciwko mnie.
-Bo w końcu zarywasz do mojego chłopaka. Dopiero co tu przyjechałaś a już chcesz wszystko pozmieniać-wykrzyczała-I zabrałaś mi moje przyjaciółki
Dziewczyny wybuchły śmiechem.
-Jak dobrze słyszałam to one cie nienawidzą. A co do tego że zarywam do twojego chłopaka słyszałam że go tak naprawdę nie kochasz i jesteś z nim tylko dla sławy.Skończyłam-odwróciłam się i podeszłam do dziewczyn. Które miały uśmiech od ucha do ucha.
-No w końcu ktoś jej to wszystko powiedział. To co idziemy do tego klubu-powiedziała Perrie.
-Jasne -odpowiedzieliśmy
-Jeszcze tego pożałujesz-powiedziała Sophia
-Jakoś nie chce mi się wierzyć-odpowiedziałam i specjalnie uśmiechnęłam się do Liam'a, który odwzajemnił mój uśmiech. Dalej szliśmy w ciszy. Po jakiś 15 min byliśmy na miejscu. Weszliśmy do klubu i zajęliśmy stolik i wszyscy do niego usiedliśmy.
-To na co mają dziewczyny ochotę-spytał Harry
Popatrzyłam na dziewczyny i powiedziałam.
-Na Old Fashioned-uśmiechnęłam się do niego.
-Się robi-odpowiedział.
Chłopaki i Sophia poszli po drinki a ja z dziewczynami siedziałam i rozmawiałam.
-Super że w końcu powiedziałaś jej co o niej sądzimy-uśmiechnęła się do mnie Danielle.
-Czemu wy jej tego nie powiedziałyście-spytałam
-Jakoś zawsze nie wiedziałyśmy jak to sformułować żeby ją zabolało-powiedziała Eleanor
-Wiecie co odkryłam-powiedziała Perrie
-No co-powiedziałyśmy wszystkie
-Że jesteśmy cholernie wredne-odpowiedziała Perrie.
-To chyba dobrze. Ja mam taką zasadę że jak ktoś jest dla mnie wredny to ja muszę być wredniejsza-odpowiedziałam
-No to już wiemy że nie możemy być wredne dla Sue-Zaśmiała się Eleanor.
Po 5 min rozmowy wrócili chłopcy z drinkami.
-A gdzie zgubiliście nadętą krowę-spytała Eleanor
-Poszła do łazienki-odpowiedział Harry.
Liam porozdawał drinki i usiadł obok mnie.
-Czy to co powiedziałaś to prawda-spytał
-Ale o co ci chodzi-odpowiedziałam
-No wiesz to że mnie nie kocha tylko jest ze mną dla sławy-spytał
Zabrakło mi słów w gębie. Popatrzyłam na Danielle błagalnym wzrokiem.
-Liam słuchaj wczoraj wieczorem widziałam Sophię jak szła z jakimś chłopakiem trzymali się za ręce i całowali więc wiesz. Raczej to prawda-odpowiedziała mu Dani
-Dzięki otworzyłyście mi oczy-uśmiechnął się
-Ej żeby tylko później nie było że przyjechałam i wszystko popsułam-odpowiedziałam
-Obiecuje nie będzie tak. Dziękuję że powiedziałaś mi prawdę. Myślałem że ona mnie naprawdę kocha ale trudno-powiedział i pocałował mnie w policzek.
Kolejny rumieniec wyskoczył na mojej twarzy. Wtedy do stolika podeszła Sophia.
-Już jestem kochanie-powiedziała Sophia
Liam popatrzył na mnie a później poszedł z Sophią na bok.
-Mówię wam on z nią zerwie-powiedział Niall i popatrzył się na mnie
-W końcu. Oni do siebie nie pasowali, ale z Sue to inna sprawa-uśmiechnąła się Danielle
-Tak i co jeszcze-odpowiedziałam
-Przecież wszyscy wiemy że go lubisz. To widać.-odpowiedział Zayn
-Ciekawe po czym-spytałam
-No wiesz może po tym że gdy mówi ci coś miłego obejmuje cię lub całuję w policzek to wyskakują ci rumieńce na twarzy-powiedziała Perrie
-Wcale że nie-zaprzeczyłam
Po moich słowach wrócił Liam.
-Gdzie jest pani IDEALNA-spytała Eleanor
-Już jej nie będzie. Ale Sue współczuję bo jak wrócisz do domu to pewnie się na tobie wyżywać-powiedział Liam i usiadł obok mnie
-Zerwałeś z nią-spytałam
-No tak.-uśmiechnął się
-No w końcu nie będę musiała oglądać jej gęby-powiedziała Danielle
Wszyscy się na nią popatrzyliśmy a później wybuchliśmy śmiechem.
-No laski to co idziemy tańczyć-spytała Perrie
-Tak-wykrzyczałyśmy z dziewczynami
Podniosłyśmy dupy i ruszyłyśmy w stronę parkietu. Tańczyłyśmy szalałyśmy i miałyśmy to w dupie że ludzie się na nas patrzą. Po jakiś 30 min wróciłyśmy do stolika zajęłam swoje miejsce i napiłam się drinka.
Podniosłam głowę i zobaczyłam że wszyscy się na mnie patrzą.
-Co się tak na mnie patrzycie? Gdzieś się ubrudziłam albo rozmazałam ?-spytałam
-Nie tylko musimy ci przyznać że zajebiście tańczysz-powiedział Liam-Wszystkie zajebiście tańczycie
Uśmiechnęłyśmy się z dziewczynami do siebie.
-Dobra dobra idziemy teraz wszyscy tańczyć-powiedział Harry i się na mnie popatrzył
-No to idziemy-powiedziałam pijąc kolejnego łyka drinka
Wszyscy ruszyliśmy w stronę parkietu. Leciało Move-Little Mix.
-Moja ulubiona piosenka-popatrzyłam na Perrie
-Moja też-uśmiechnęła się
Zaczęliśmy tańczyć. Po 3 piosenka leciała Over Again-One Direction.
Liam uśmiechnął się i podszedł do mnie.
-Czy masz ochotę ze mną zatańczyć-spytał
Czułam na sobie wzrok wszystkich i wyskakujący na mojej twarzy rumieniec.
-Bardzo chętnie-uśmiechnęłam się
Objął mnie w pasie a ja za rzuciłam mu ręce na szyję.
-No w końcu-krzyknęła Danielle
Po piosence wróciliśmy do stolika.
-To co po jeszcze jednym-spytał Zayn
-Bardzo chętnie-odpowiedziałam
Chłopcy poszli po drinki a dziewczyny zrobiły mi przesłuchanie.
-I jak ci się tańczyło z Liam'em-spytała Eleanor.
-Było Spoko-odpowiedziałam
-Przestań przecież widziałam ten rumieniec-odpowiedziała Perrie.
-No dobra było zajebiście. Spełniło się moje marzenie.-powiedziałam prawie krzycząc
Dziewczyny się tylko uśmiechnęły. Po chwili miałyśmy już drinki na stole.
-Przepraszam cię Sue-powiedział Liam
-Ale za co -spytałam
-No za tą całą sytuację z Sophią i w ogóle-uśmiechnął się
-Nie no czuję się trochę głupio bo to w końcu ja powiedziałam to wszystko przy tobie. No ale trudno. Mam nadzieję że mi wybaczysz.-popatrzyłam na niego
-Tobie zawsze-pocałował w policzek.
Tym razem rumieniec nie wyskoczył.
Resztę nocy przesiedzieliśmy na gadaniu i piciu. Po jakich 4 godzinach zaczęliśmy się zbierać. Szliśmy ulicą i gadaliśmy. Było lekko zimno. Szłam za rękę z Liam'em. Całą drogę gadaliśmy.
-Zobaczymy się jutro-spytał po chwili
-Jasne-odpowiedziałam byłam cała w skowronkach jak to powiedział.
-Dam ci swój nr-wyciągnął telefon i podał mi numer. Ja do niego zadzwoniłam i po chwili miał już mój.
-Na pewno zadzwonię.-powiedział chowając telefon do kieszeni.
Odprowadziliśmy wszystkich i skierowaliśmy się w stronę mojego domu.
-Na pewno chcesz tam iść-spytał Liam
-No tak w końcu to mój dom.Chyba że mam spać na dworze.-odpowiedziałam
-No nie na dobrą sprawę możesz spać u mnie-uśmiechnął się.
-Może ty u mnie-spytałam i poruszyłam brwiami.
-Jeżeli chcesz.-odpowiedział.
-No to idziemy.-złapałam go za ręke i weszliśmy do domu.
-Nie boisz się że ci coś zrobię-spytał
-Jesteś moim idolem chyba nie zrobisz-uśmiechnęłam się.
-W końcu to przyznałaś-krzyknął
-No i co cieszysz się-uśmiechnęłam się
-Nawet nie wiesz jak bardzo-przytulił mnie mocno
Gdy ściągaliśmy buty wszedł tata.
-I jak było-spytał
-Super. Tatusiu może Liam u mnie spać-spytałam
-Jasne. Tylko ja chce spać w nocy-popatrzył na nas złowrogo
Po chwili zaczęliśmy się śmiać.
-Dobrze obiecuje że będziesz mógł-odpowiedziałam
Liam objął mnie w pasie i weszliśmy na górę. Weszliśmy do mojego pokoju. On usiadł na łóżku a ja podeszłam do szafy. Wyciągnęłam piżamę i odwróciłam się do niego.
-Ja idę do łazienki a ty tu zostań-powiedziałam
-No dobrze.-uśmiechnął się
Weszłam szybko do łazienki. Ubrałam się zmazałam makijaż i wróciłam do pokoju. Gdy weszłam Liam leżał już w łóżku.
-Widzę że się rozgościłeś-uśmiechnęłam sie do niego.-Wygodnie?
-Nawet nie wiesz jak bardzo-odwzajemnił uśmiech.
Położyłam się koło niego i przykryłam się kołdrą.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc-przytulił mnie.
To było dziwne bo w końcu dzisiaj go poznałam. Odwróciłam się i uśmiechnęłam się. Przyglądał mi się z zaciekawieniem
-Czemu mi się tak przyglądasz-spytałam
-Bo jesteś śliczna nawet bez makijażu-powiedział
-Dziękuję. Ty też- zaśmiałam się.
-No dzięki-przyciągnął mnie bardziej do siebie a ja zasnęłam wtulona w jego umięśniony tors.
I jest rozdział trzeci. Piszcie czy się podoba. Dobranoc :****
Po ubraniu zeszłyśmy na dół. Wszyscy już tam stali i czekali na nas.
-O wkońcu idziecie.-powiedziała Sophia.
-Nie musiałaś na nas czekać moglaś sobie pójść-powiedziala Danielle-Nikt by nie tesknił
-Słuchaj to jest mój dom i się nie oddzywaj-Sophia
-Tak samo jak Sue-wtracila sie Eleanor.
-No własnie wiec się zamknij i możemy iść-dodała Perrie.
-Gdzie idziecie-powiedział tata wchodząc do pokoju.
-Wychodzimy na imprezę tato. Do zobaczenia później.-powiedzialam
-To życzę wam milej zabawy. Cześć -odpowiedział i wrócił do kuchni.
Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę klubu. Szlam z Danielle Eleanor i Perrie z tyłu. . One chyba naprawdę nienawidzą Sophi pomyślałam.
-Czemu jesteście takie niemile dla Sophii.
-Ona jest pierdolnięta wykorzystuje Liam'a tylko po to by pisały o niej gazet. Tak naprawde ona go nie kocha. Leci na jego sławę i kasę-powiedziala szeptem Eleanor.
-Co tak szepczecie-powiedzial Liam podchodząc do nas.
-A nie twoja sprawa-uśmiechnęłam się do niego.
-Właśnie moja bo pewnie obgadujecie Sophie a ona jest moja dziewczyna. Wiec powiecie mi-spytał
-Dziewczyny opowiadały mi jak się poznaliście-uśmiechnęłam się do niego.
-Aha. Wiesz ze slicznie wygladasz-usmiechnal sie i dal calusa w policzek. Odwrocilam glowe zeby nie zauwazyl moich rumiencow
. -Dzieki-powiedzialam
-Co masz takie rozowe policzki-spytal
-No wiesz to dziwne bo jestes chlopakiem mojej nowej siostry. Mowisz mi ze slicznie wygladam. I calujesz mnie w policzek-powiedzialam
-No przestan przyznaj wkoncu ze jestem twoim ulubiencem.-powiedzial kladac reke na ramieniu.
-Jezeli przyznam to co -spytalam
-Nic nic tylko ja wiem ze jestem i bylem. I nikt tego nie zmieni. -przytulil mnie.
Podeszla do nas Sophia patrzyla na mnie jak na przeciwniczke. Popatrzylam na Danielle ktora patrzyla sie na mnie i usmiechala sie.Chyba ją zezloscilam.
-Liam co ty z nia wyptawiasz. Przeciez to ja jestem twoja dziewczyna.-powiedziala Sophia podnosząc głos.
Cały czas patrzyła na mnie.
-Czemu się na mnie patrzysz. Jakbym zrobiła coś złego?-spytałam i stanęłam.
Ona stanęła na przeciwko mnie.
-Bo w końcu zarywasz do mojego chłopaka. Dopiero co tu przyjechałaś a już chcesz wszystko pozmieniać-wykrzyczała-I zabrałaś mi moje przyjaciółki
Dziewczyny wybuchły śmiechem.
-Jak dobrze słyszałam to one cie nienawidzą. A co do tego że zarywam do twojego chłopaka słyszałam że go tak naprawdę nie kochasz i jesteś z nim tylko dla sławy.Skończyłam-odwróciłam się i podeszłam do dziewczyn. Które miały uśmiech od ucha do ucha.
-No w końcu ktoś jej to wszystko powiedział. To co idziemy do tego klubu-powiedziała Perrie.
-Jasne -odpowiedzieliśmy
-Jeszcze tego pożałujesz-powiedziała Sophia
-Jakoś nie chce mi się wierzyć-odpowiedziałam i specjalnie uśmiechnęłam się do Liam'a, który odwzajemnił mój uśmiech. Dalej szliśmy w ciszy. Po jakiś 15 min byliśmy na miejscu. Weszliśmy do klubu i zajęliśmy stolik i wszyscy do niego usiedliśmy.
-To na co mają dziewczyny ochotę-spytał Harry
Popatrzyłam na dziewczyny i powiedziałam.
-Na Old Fashioned-uśmiechnęłam się do niego.
-Się robi-odpowiedział.
Chłopaki i Sophia poszli po drinki a ja z dziewczynami siedziałam i rozmawiałam.
-Super że w końcu powiedziałaś jej co o niej sądzimy-uśmiechnęła się do mnie Danielle.
-Czemu wy jej tego nie powiedziałyście-spytałam
-Jakoś zawsze nie wiedziałyśmy jak to sformułować żeby ją zabolało-powiedziała Eleanor
-Wiecie co odkryłam-powiedziała Perrie
-No co-powiedziałyśmy wszystkie
-Że jesteśmy cholernie wredne-odpowiedziała Perrie.
-To chyba dobrze. Ja mam taką zasadę że jak ktoś jest dla mnie wredny to ja muszę być wredniejsza-odpowiedziałam
-No to już wiemy że nie możemy być wredne dla Sue-Zaśmiała się Eleanor.
Po 5 min rozmowy wrócili chłopcy z drinkami.
-A gdzie zgubiliście nadętą krowę-spytała Eleanor
-Poszła do łazienki-odpowiedział Harry.
Liam porozdawał drinki i usiadł obok mnie.
-Czy to co powiedziałaś to prawda-spytał
-Ale o co ci chodzi-odpowiedziałam
-No wiesz to że mnie nie kocha tylko jest ze mną dla sławy-spytał
Zabrakło mi słów w gębie. Popatrzyłam na Danielle błagalnym wzrokiem.
-Liam słuchaj wczoraj wieczorem widziałam Sophię jak szła z jakimś chłopakiem trzymali się za ręce i całowali więc wiesz. Raczej to prawda-odpowiedziała mu Dani
-Dzięki otworzyłyście mi oczy-uśmiechnął się
-Ej żeby tylko później nie było że przyjechałam i wszystko popsułam-odpowiedziałam
-Obiecuje nie będzie tak. Dziękuję że powiedziałaś mi prawdę. Myślałem że ona mnie naprawdę kocha ale trudno-powiedział i pocałował mnie w policzek.
Kolejny rumieniec wyskoczył na mojej twarzy. Wtedy do stolika podeszła Sophia.
-Już jestem kochanie-powiedziała Sophia
Liam popatrzył na mnie a później poszedł z Sophią na bok.
-Mówię wam on z nią zerwie-powiedział Niall i popatrzył się na mnie
-W końcu. Oni do siebie nie pasowali, ale z Sue to inna sprawa-uśmiechnąła się Danielle
-Tak i co jeszcze-odpowiedziałam
-Przecież wszyscy wiemy że go lubisz. To widać.-odpowiedział Zayn
-Ciekawe po czym-spytałam
-No wiesz może po tym że gdy mówi ci coś miłego obejmuje cię lub całuję w policzek to wyskakują ci rumieńce na twarzy-powiedziała Perrie
-Wcale że nie-zaprzeczyłam
Po moich słowach wrócił Liam.
-Gdzie jest pani IDEALNA-spytała Eleanor
-Już jej nie będzie. Ale Sue współczuję bo jak wrócisz do domu to pewnie się na tobie wyżywać-powiedział Liam i usiadł obok mnie
-Zerwałeś z nią-spytałam
-No tak.-uśmiechnął się
-No w końcu nie będę musiała oglądać jej gęby-powiedziała Danielle
Wszyscy się na nią popatrzyliśmy a później wybuchliśmy śmiechem.
-No laski to co idziemy tańczyć-spytała Perrie
-Tak-wykrzyczałyśmy z dziewczynami
Podniosłyśmy dupy i ruszyłyśmy w stronę parkietu. Tańczyłyśmy szalałyśmy i miałyśmy to w dupie że ludzie się na nas patrzą. Po jakiś 30 min wróciłyśmy do stolika zajęłam swoje miejsce i napiłam się drinka.
Podniosłam głowę i zobaczyłam że wszyscy się na mnie patrzą.
-Co się tak na mnie patrzycie? Gdzieś się ubrudziłam albo rozmazałam ?-spytałam
-Nie tylko musimy ci przyznać że zajebiście tańczysz-powiedział Liam-Wszystkie zajebiście tańczycie
Uśmiechnęłyśmy się z dziewczynami do siebie.
-Dobra dobra idziemy teraz wszyscy tańczyć-powiedział Harry i się na mnie popatrzył
-No to idziemy-powiedziałam pijąc kolejnego łyka drinka
Wszyscy ruszyliśmy w stronę parkietu. Leciało Move-Little Mix.
-Moja ulubiona piosenka-popatrzyłam na Perrie
-Moja też-uśmiechnęła się
Zaczęliśmy tańczyć. Po 3 piosenka leciała Over Again-One Direction.
Liam uśmiechnął się i podszedł do mnie.
-Czy masz ochotę ze mną zatańczyć-spytał
Czułam na sobie wzrok wszystkich i wyskakujący na mojej twarzy rumieniec.
-Bardzo chętnie-uśmiechnęłam się
Objął mnie w pasie a ja za rzuciłam mu ręce na szyję.
-No w końcu-krzyknęła Danielle
Po piosence wróciliśmy do stolika.
-To co po jeszcze jednym-spytał Zayn
-Bardzo chętnie-odpowiedziałam
Chłopcy poszli po drinki a dziewczyny zrobiły mi przesłuchanie.
-I jak ci się tańczyło z Liam'em-spytała Eleanor.
-Było Spoko-odpowiedziałam
-Przestań przecież widziałam ten rumieniec-odpowiedziała Perrie.
-No dobra było zajebiście. Spełniło się moje marzenie.-powiedziałam prawie krzycząc
Dziewczyny się tylko uśmiechnęły. Po chwili miałyśmy już drinki na stole.
-Przepraszam cię Sue-powiedział Liam
-Ale za co -spytałam
-No za tą całą sytuację z Sophią i w ogóle-uśmiechnął się
-Nie no czuję się trochę głupio bo to w końcu ja powiedziałam to wszystko przy tobie. No ale trudno. Mam nadzieję że mi wybaczysz.-popatrzyłam na niego
-Tobie zawsze-pocałował w policzek.
Tym razem rumieniec nie wyskoczył.
Resztę nocy przesiedzieliśmy na gadaniu i piciu. Po jakich 4 godzinach zaczęliśmy się zbierać. Szliśmy ulicą i gadaliśmy. Było lekko zimno. Szłam za rękę z Liam'em. Całą drogę gadaliśmy.
-Zobaczymy się jutro-spytał po chwili
-Jasne-odpowiedziałam byłam cała w skowronkach jak to powiedział.
-Dam ci swój nr-wyciągnął telefon i podał mi numer. Ja do niego zadzwoniłam i po chwili miał już mój.
-Na pewno zadzwonię.-powiedział chowając telefon do kieszeni.
Odprowadziliśmy wszystkich i skierowaliśmy się w stronę mojego domu.
-Na pewno chcesz tam iść-spytał Liam
-No tak w końcu to mój dom.Chyba że mam spać na dworze.-odpowiedziałam
-No nie na dobrą sprawę możesz spać u mnie-uśmiechnął się.
-Może ty u mnie-spytałam i poruszyłam brwiami.
-Jeżeli chcesz.-odpowiedział.
-No to idziemy.-złapałam go za ręke i weszliśmy do domu.
-Nie boisz się że ci coś zrobię-spytał
-Jesteś moim idolem chyba nie zrobisz-uśmiechnęłam się.
-W końcu to przyznałaś-krzyknął
-No i co cieszysz się-uśmiechnęłam się
-Nawet nie wiesz jak bardzo-przytulił mnie mocno
Gdy ściągaliśmy buty wszedł tata.
-I jak było-spytał
-Super. Tatusiu może Liam u mnie spać-spytałam
-Jasne. Tylko ja chce spać w nocy-popatrzył na nas złowrogo
Po chwili zaczęliśmy się śmiać.
-Dobrze obiecuje że będziesz mógł-odpowiedziałam
Liam objął mnie w pasie i weszliśmy na górę. Weszliśmy do mojego pokoju. On usiadł na łóżku a ja podeszłam do szafy. Wyciągnęłam piżamę i odwróciłam się do niego.
-Ja idę do łazienki a ty tu zostań-powiedziałam
-No dobrze.-uśmiechnął się
Weszłam szybko do łazienki. Ubrałam się zmazałam makijaż i wróciłam do pokoju. Gdy weszłam Liam leżał już w łóżku.
-Widzę że się rozgościłeś-uśmiechnęłam sie do niego.-Wygodnie?
-Nawet nie wiesz jak bardzo-odwzajemnił uśmiech.
Położyłam się koło niego i przykryłam się kołdrą.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc-przytulił mnie.
To było dziwne bo w końcu dzisiaj go poznałam. Odwróciłam się i uśmiechnęłam się. Przyglądał mi się z zaciekawieniem
-Czemu mi się tak przyglądasz-spytałam
-Bo jesteś śliczna nawet bez makijażu-powiedział
-Dziękuję. Ty też- zaśmiałam się.
-No dzięki-przyciągnął mnie bardziej do siebie a ja zasnęłam wtulona w jego umięśniony tors.
I jest rozdział trzeci. Piszcie czy się podoba. Dobranoc :****
piątek, 31 stycznia 2014
Rozdział 2
W łazience był Fabian z Różą. Ale to co zobaczyłam później był masakrą. MOJ chłopak całował się z MOJĄ przyjaciółką.
-Eee.. przepraszam nie przeszkadzam wam-powiedziałam przez łzy
-Zuza to nie tak jak myślisz. Ja ci wszystko wytłumacze-Powiedział Fabian łapiąc mnie za rękę.
-I co jeszcze moża mam ci się w rzucic w ramiona i powiedziec że ci wybacza. Jesteś zwykłym FRAJEREM-wykrzyczałam mu to w twarz.
-Kochanie ale...-zaczął Fabian
-Jakie kochanie. Nas już kurwa niema. Ty jesteś Frajerem a ona jest Kurwą. Nie chce was znać-Krzyknęłam do Rózy i Fabiana.
Wybiegłam szybko i zadzwoniłam po taksówkę. Za mną wybiegł Fabian.
-Zuzia proszę cię nie rób głupctw. Ja cię kocham.-powiedział
-Fajnie mnie kochasz jeżeli liżesz się z moją Byłą przyjaciółką-powiedziałam przez łzy-A tak wogóle to od kiedy to trwa.
-Jakieś 6 miesięcy temu.Ale dla mnei to nic nie znaczy liczysz się tylko ty-mówiąc to miał szklanki w oczach
-Ty chyba śmieszny jesteś. Weź ty się sam posłuchaj-zaśmiałam mu się w twarz.
-Przepraszam kochanie. Ja się zmienie obiecuje ci. Tylko mi wybacz-pojedyńcza łza pociekła mu po policzku.
To było dziwne zawsze myślałam że to taki twardziel, a teraz widze że on tylko udaję takiego.\
-Nie mam zamiaru ci wybaczać, ale idz do Róży ona może chetnie da ci dupy. Oj chyba że już dała-odpowiedziałam ze złością. W tym momencie podjechała taksówka.
-Sorry musze jechać-powiedziałam i otorzyłam drzwi taksówki-Najlepiej zapomnij o mnie.
Los chciał że mój wujek był taksókarzem i to on przyjechał.
-Cześć wujku-powiedziałam-Zawieź mnie do domu.
-Dobrze a coś się stało-spytał się
-Nie nic wszystko dobrze-odpowiedziałam
Reszta drogi minęła spokojnie. Po 5 min byliśmy juz po domem. Zapłaciłam za taksówkę i skierowałam się do domu cała rozmazana. Mama siedziała w salonie i cos oglądała.
-Cześć kochanie juz jesteś. Co się stało?-zapytała
-Nic ide się połozyc obudz mnie o 3:30-powiedziałam
-Jasne. Dobranoc-odpowiedziala mama
-Dobranoc-ściągłam buty i poszłam na górę.
Przebrałam się w spodenki za duży T-shirt podłączyłam telefon i mp4 do ładowania i położyłam się spać.
****1:35***
Za dwie godziny mam wstać a ja jeszcze niezasnęłam. Cały czas myśle o Fabianie i Róży o ich 'Romansie' i o tym co widziałam po koncercie. Cały czas płacze i złóżyłam już 3 paczki chusteczek. Wstałam z łóżka o poszłam po coś do picia. Wzięłam sobie sok pomarańczowy i wróciłam na górę.Gdy weszłam dzwonił mój telefon. Podeszłam do szafki i odebrałam.
-Halo-wyszeptałam do słuchawki
-Cześć Zuza tu Róża czy możemy się jutro spotkać. Musze ci to wszystko wyjaśnić-powiedziała
-Ciebie chyba głowa boli że ja chce z tobą w ogóle rozmawiać Ja nawet niechce cię na oczy widzieć. I lepiej do mnie nie dzwoń. A po za tym i tak byśmy nie mogły się spotkać. Wyjeżdzam dzisiaj do Londynu na wakacje, a tobie i Fabianowi życzę szczęścia. A i żebyś zapamiętała sobie że zniszczyłaś mi życie. Przekaz Fabianowi żeby do mnie nie dzwonił. Cześć-odpowiedziała i rozłaczyłam się. Miałam w dupie czy ma mi coś jeszcze do powiedzenia.Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć. Po 20 min zasnęłam. O 3:30 obudziła mnie mama. Wstałam z łóżka wzięłam ciuchy
i poszłam do łazienki. Ubrałam się zrobiłam lekki makijaż a włosy związałam w kucyka. Wyszłam z łazienki do torby spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy. Założyłam buty i zeszłam do mamy. Weszłam do kuchni. Mama właśnie robiła śniadanie. Zjadłam szybko.
-Ja już ci zaniosę walizki do samochodu i poczekam na ciebie. Zamknij dom-powiedziała mama wychodząc z kuchni.
-Dobrze-krzyknęłam za nią. Wstałam szybko schowałam naczynia do zmywarki. Chwyciłam torbę zamknęłam za sobą drzwi i wybiegłam na dwór. Wsiadłam do auta i zapięłam pasy. Po chwili wsiadłam do auta mama i pojechałyśmy na lotnisko.
Godzine później byłyśmy już na lotnisku. Właśnie wyciągałam walizki z bagażnika. Weszłyśmy na lotnisko i udałyśmy się na odprawę Mama jeszcze chwilę ze mna postała. A później poszła
-Zadzwoń do mnie jak wylądujeszpowiedziała.
Widziałam że ma szklanki w oczach.
-Dobrze mamo.Słowo harcerza-uśmiechnęłam się i przytuliłma do niej.
"PASAŻEROWIE LOTU WARSZAWA-LONDYN SĄ PROSZENI O ODDANIE BAGAŻY. ZA 5 MIN SAMOLOT STARTUJE"
-Muszę lecieć mamo-uśmiechnęłam się jeszcze raz.
-Idz idz bo sie zpóźnisz. Kocham Cię-powiedziała
-Ja ciebie też-przytuliłam ja jeszcze raz i udałam się ku bramce.
Pokazałam bilet i przeszłam przez długi tnel który prowadził do samolotu. Zajęłam swoje miejsce. Wyciągłam Mp4 i puściłam sobie muzykę. Po jakiś 3 min usłyszałam głos stewardesy.
-PROSZE ZABIĄĆ PASY SAMOLOT ZARAZ STARTUJE."
Zrobiłam tak jak kazała stewardesa. Wsadziłam słuchawki do uszu i oparłam się o szybę. Niewiem kiedy zasnęłam. Gdy się obudziłam stała nade mną stewardesa.
-Już wylądowaliśmy-powiedziała
-Dobrze dziękuję-szybko podniosłam się z siedzenia wzięłam torbe i ruszyłam do wyjścia. Podeszłam jeszcze po bagaż i długim korytarzem wyszłam na środek lotniska. Po chwili ujrzałam tatę podeszłam i go przytuliłam.
-Słonko cześć boże prawie bym cię nie poznał. Jak ty się zmieniłaś.-uśmiechnął się
-Ty też masz teraz bródkę-odwzajemniłam uśmiech.
-Chodz pojedziemy do domu już nie mogę się doczekać jak poznasz Juliet i Sophię-powiedział biorąc moje walizki.
Poszliśmy do samochodu. Całą drogę wypytywał o mamę czy mam chłopaka. W końcu zatrzymał się pod ogromnym domem.
-To tutaj-powiedział i wysiadł z auta.
Wysiadłam za nim. Wten czas tato wyciągnął walizki i podszedł do mnei. Weszliśmy do domu przywitała nas kobieta ok.40 lat.
-Witaj ty pewnie jestes Sussana. Miło mi cie poznać-uśmiechnęła się i podała mi ręke.
-Mi panią tez-powiedziałam i uścisnęłam jej rękę.
-Nie jestem pani.Mów mi Juliet-powiedziała
-Dobrze- uśmiechnęłam się
-Jesteś może głoda. Co ja gadam pewnie że jesteś-pociągła mnie za rękę do kuchni.
Usiadłyśmy na krzesłąch i razem zjadłyśmy kanapki i wypiłyśmy kawę. Wtedy do kuchni wszedł tata.
-Słonko jak zjesz to pokaże ci twój pokój-powedział siadając do stału i nalewając sobie kawy.
Zjedliśmy cały czas rozmawiając. Juliet jest naprawdę wspaniałą osobą śmieszna i widać że mogę z nią normalnie rozmawiać. Mój pokój był na pietrze: wyglądał on tak :
-Jeju tato ona jest piękna-przytuliłam go.
-Wiedziałem że ci się spodoba-uśmiechnął sie-Ale to jeszcze niekoniec
-Nie-spytałam
-Nie.-Podszedł do dużych brązowych drzwi-Tu jest twoja garderoba
-O jeju teraz jest jeszcze ładniejszy. Dziękuję-uśmiechnęłam się
-Niema za co. W końcu jesteś moją małą córeczką-odwzajemnił usmiech.-Przebierz się i zejdź do nas na dół
-Dobrze zaraz zejde-powiedziałam
Weszłam do Mojej garderoby i z walizki wyciągłam.
Weszłam do kolejnych drzwi i była to łazienka tak jak się spodziewałam. Przebrałam się szybko i rozpuściłam włosy po czym podkręciłam końcówki. Weszłam do pokoju wzięłam telefon i zeszłam do nich na dół. Oprucz Juliet i taty siedziałą tam jakaś dziewczyna pewnie Sophia i jej chłopak. Siedzieli do mnie tyłem więc niewidziałam ich twarzy.
-O Słonko w końcu jestes. Podejdz tutaj-powiedział i wstał.
Wziął mnie za rekę i podprowadził do Sophi która też wstała.
-Słonko to jest Sophia. Twoja siostra-powiedział
-Cześć miło mi cię poznać. Jestem Sophia-powiedziałą i podała mi rękę
-Mi ciebie też-uśmiechnęłam sie do niej i uścisłam jej rękę.
-To jest mój chłopak Liam-wskazała ręką na chłopaka.
Boże gdy ten do nas podszedł niewierzyłam własnym ocza. Przede mną stał we własnej osobie stał Liam Payne. Aż zrobiło mi się gorąco
-Cześć jestem Liam. Ty pewnie Sussane-uśmiechnął się
-O boże tak -odwzajemniłam uśmiech.
-Sussane od 3 lat jest Directionerką więc stąd jej zachowanie-wtrącił się tata
-To fajnie. Najbardziej podoba ci się pewnie Harry.-spytał
Jezu niemogłam mu przeciez powiedziec że to on mi sie najbardziej podoba. Przecież on chodzi z moją siostra.
-No wiesz.. Najbardziej to Zayn-powiedziałam po chwili
-A to zmienia postać rzeczy. Ale będziesz miała dzisiaj miała szczęście i poznach tych 4 głupoli.-powiedział Liam
-Super-odpowiedziałam
-Ej może poszła byś z nami na basen za dom-zwróciła się Sophia
-Jasne bardzo chętnie-uśmiechnęłam się do niej
-Liam to poczekaj tu my zaraz do ciebie wrócimy-złapała mnie za rękę i pociągła na górę. Weszłyśmy do jej pokoju.
-Masz strój czy ci pożyczyć-spytała
-Mam-odpowiedziałam-To pójdę się przebrać
-Spoko za 5 min na dole-uśmiechnęła się
-Dobra-powiedziałam i zamknęłam drzwi
Weszłam szybko do pokoju wyciągłam strój
i poszłam do łazienki. Szybko sie przebrałam wzięłam ręcznik i zeszłam na dół.
Sophi jeszcze nie było Liam siedział z moim tatą.
-O Sue podejdź tutaj-powiedział tata
Podeszłam i usiadłam na kanapie koło Liama.
-Liam się mnie pyta. Kto tak naprawde jest twoim ulubieńcem-powiedział
Ja tylko wyszczerzyłam na niego oczy.
-Tak i co powiedziałeś-spytałam się spokojnie. Chodź serce waliło mi jak młot.
-No że on-powiedział
-Może kiedyś tak było ale teraz Zayn.-zaczęłam się tłumaczyć-Niemówie że jesteś brzydki.
On tylko siedział i się do mnie śmiał. Miał taki śliczny uśmiech boże przecierz on i tylko on się dla mnie liczy. Po chwili zeszła Sophia.
-Liam dzwonili chłopaki że za 10 min będą-powiedziała
-A powiedziałaś im żeby przyszli w kompielówkach-spytał
-No jasne że tak głuptasie.-powiedziała-Dobra chodźcie
Razem z Liam'em wstaliśmy z kanapy i poszliśmy nad basen.
Basen był śliczny i duży.
Po jakiś 15 min zadzwonił drzwonek do drzwi. Sophia z Liam'em tylko na siebie spojrzeli.
-No to się zaczyna. Zyczymy ci szczęścia Sue-powiedział Liam
-Dzieki-powiedziałam i się zaśmiałam.
Nawet się nie obejżałam a w basenie znalazło się 7 dodatkowych osób.
-Siema-odezwała się Sophia
-Cześć-odpowiedzieli chórkiem.
-To jest moja siostra Sue.-pokazała ręką na mnie.
-Cześć wszystkim-powiedziałam
-Sue jest naszą fanką-powiedział Liam.
-No to fajnie.Który z nas jest najładniejszy-spytał Harry
-Każdego lubię tak samo-uśmiechnęłam się
-Taa jasne przyznaj że to ja ci się najbardziej podobam i dam ci spokój-powiedział Harry łapiąc mnie za rękę.
-Ale... To nie ty-odpowiedziałam i chyba zrobiło mu się przykro.
Popatrzyłam na wszystkich po kolei. Gdy mój wzrok zatrzymał się na Liamie. Który właśnie całował się z Sophią zrobiło mi się smutno i miałam łzy w oczach. Zauważyłam to Danielle która natychmiast wstała i do mnie podeszła.
-Cześć.Jestem Danielle. Może mnie już znasz.Była dziewczyna Liam'a-uśmiechnęła się
-Jestem Sue. Siostra Sophi-odwzajemniłam uśmiech
-Eleanor Perrie chodźcie na chwile-powiedziała Danielle.
Podeszły do nas Perrie i Eleanor.
-To jest Sue. Jest siostrą Sophi. Sue a to są moje najlepsze przyjaciółki Eleanor i Pezz-powiedziała
-Jejciu wiem kto to jest. Jestem taka mega szczęśliwa że mogę was poznać-uśmiechnęłam się do nich
-Może poszłybyśmy na kawę. Wszystko nam opowiesz o sobie i w ogóle..-zaproponowała Pezz
-Niema może idziesz i koniec. Chłopaki my idziemy na kawę. Wrócimy za 2 godziny-powiedziała głośniej Eleanor
-Mogę iść z wami-spytała Sophia
-Może kiedy indziej-odpowiedziała jej Danielle
Wstałyśmy i wyszłyśmy z basenu. Wytarłyśmy się i poszłyśmy do domu , a później do mojego pokoju.
-Czemu nie lubicie Sophi-spytałam jak zamknęłam drzwi.
-Ona jest taka pusta że nawet się z nią normalnie porozmawiać nie da. A poza tym krzywdzi Liam'a chodząc z nim. Bo tak naprawdę go nie kocha-powiedziala Danielle
-Jak to nie. Wydają się taką ładną parą-byłam zdziwiona-Mam lepszy pomysł zrobię kawę i usiądziemy sobie na tarasie i pogady
-To o wiele lepszy pomysł-uśmiechnęła się El
Weszłam do łazienki i przebrałam sie w czystrze ciuchy.
Kiedy wyszłam dziewczyny były już przebrane. Zeszłyśmy razem na dół i weszłyśmy do kuchni.
-To co bierzemy do picia-spytałam
-Najlepiej coś z lodówki-odpowiedziała Danielle i wszystkie się z nią zgodziłyśmy.
Podeszłam do lodówki i wyciągłam Ice Tea brzoskwiniową. Wzięłyśmy jeszcze po szklance i poszłyśmy na taras.
*** 3 godziny później***
Cały czas siedzimy z dziewczynami na tarasie i rozmawiamy. Zachowujemy się jakbyśmy znały się od zawsze. Opowiedziałam im całą historię z Fabianem i Różą a one pwiedziały że dobrze postąpiłam.
-Hej dziewczyny-podszedł do nas Liam
-Hej-przywitałyśmy się z nim
-Może chciałybyście iść z nami do Oazy-spytał
-Jasne bardzo chętnie. O której-spytałam
-O 20.Będziemy wychodzić.-powiedzial
-To idziemy-odpowiedziałam.
-Super. Sue możesz na chwilkę-uśmiechnął się
-Jasne-wstałam i odeszłam z nim na parę metró od dziewczyn
-Coś chciałeś-spytałam
-Tak. Mam do ciebie pytanie-powiedział
-No to dawaj-byłam zdziwiona
-Dlaczego tak szybko wyszłaś z basenu. Zrobiłem coś-spytał
"NIE NIC TYLKO POCAŁOWAŁEŚ SIĘ Z MOJĄ SIOSTRĄ NA MOICH OCZACH."
-Nie-odpowiedziałam
-No to do zobaczenia później-zbliżył się do mnie i pocałował w policzek
-Pa-wróciłam szybko do dziewczyn
Na gadaniu minęły nam kolejne 3 godziny. Za godzine mieliśmy wychodzić do klubu. Poszłyśmy z dziewczynami do pokoju i zaczęłyśmy się szykować. Dobrze że mamy ten sam rozmiar to mogłam im coś pożyczyć.
-Eee.. przepraszam nie przeszkadzam wam-powiedziałam przez łzy
-Zuza to nie tak jak myślisz. Ja ci wszystko wytłumacze-Powiedział Fabian łapiąc mnie za rękę.
-I co jeszcze moża mam ci się w rzucic w ramiona i powiedziec że ci wybacza. Jesteś zwykłym FRAJEREM-wykrzyczałam mu to w twarz.
-Kochanie ale...-zaczął Fabian
-Jakie kochanie. Nas już kurwa niema. Ty jesteś Frajerem a ona jest Kurwą. Nie chce was znać-Krzyknęłam do Rózy i Fabiana.
Wybiegłam szybko i zadzwoniłam po taksówkę. Za mną wybiegł Fabian.
-Zuzia proszę cię nie rób głupctw. Ja cię kocham.-powiedział
-Fajnie mnie kochasz jeżeli liżesz się z moją Byłą przyjaciółką-powiedziałam przez łzy-A tak wogóle to od kiedy to trwa.
-Jakieś 6 miesięcy temu.Ale dla mnei to nic nie znaczy liczysz się tylko ty-mówiąc to miał szklanki w oczach
-Ty chyba śmieszny jesteś. Weź ty się sam posłuchaj-zaśmiałam mu się w twarz.
-Przepraszam kochanie. Ja się zmienie obiecuje ci. Tylko mi wybacz-pojedyńcza łza pociekła mu po policzku.
To było dziwne zawsze myślałam że to taki twardziel, a teraz widze że on tylko udaję takiego.\
-Nie mam zamiaru ci wybaczać, ale idz do Róży ona może chetnie da ci dupy. Oj chyba że już dała-odpowiedziałam ze złością. W tym momencie podjechała taksówka.
-Sorry musze jechać-powiedziałam i otorzyłam drzwi taksówki-Najlepiej zapomnij o mnie.
Los chciał że mój wujek był taksókarzem i to on przyjechał.
-Cześć wujku-powiedziałam-Zawieź mnie do domu.
-Dobrze a coś się stało-spytał się
-Nie nic wszystko dobrze-odpowiedziałam
Reszta drogi minęła spokojnie. Po 5 min byliśmy juz po domem. Zapłaciłam za taksówkę i skierowałam się do domu cała rozmazana. Mama siedziała w salonie i cos oglądała.
-Cześć kochanie juz jesteś. Co się stało?-zapytała
-Nic ide się połozyc obudz mnie o 3:30-powiedziałam
-Jasne. Dobranoc-odpowiedziala mama
-Dobranoc-ściągłam buty i poszłam na górę.
Przebrałam się w spodenki za duży T-shirt podłączyłam telefon i mp4 do ładowania i położyłam się spać.
****1:35***
Za dwie godziny mam wstać a ja jeszcze niezasnęłam. Cały czas myśle o Fabianie i Róży o ich 'Romansie' i o tym co widziałam po koncercie. Cały czas płacze i złóżyłam już 3 paczki chusteczek. Wstałam z łóżka o poszłam po coś do picia. Wzięłam sobie sok pomarańczowy i wróciłam na górę.Gdy weszłam dzwonił mój telefon. Podeszłam do szafki i odebrałam.
-Halo-wyszeptałam do słuchawki
-Cześć Zuza tu Róża czy możemy się jutro spotkać. Musze ci to wszystko wyjaśnić-powiedziała
-Ciebie chyba głowa boli że ja chce z tobą w ogóle rozmawiać Ja nawet niechce cię na oczy widzieć. I lepiej do mnie nie dzwoń. A po za tym i tak byśmy nie mogły się spotkać. Wyjeżdzam dzisiaj do Londynu na wakacje, a tobie i Fabianowi życzę szczęścia. A i żebyś zapamiętała sobie że zniszczyłaś mi życie. Przekaz Fabianowi żeby do mnie nie dzwonił. Cześć-odpowiedziała i rozłaczyłam się. Miałam w dupie czy ma mi coś jeszcze do powiedzenia.Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć. Po 20 min zasnęłam. O 3:30 obudziła mnie mama. Wstałam z łóżka wzięłam ciuchy
i poszłam do łazienki. Ubrałam się zrobiłam lekki makijaż a włosy związałam w kucyka. Wyszłam z łazienki do torby spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy. Założyłam buty i zeszłam do mamy. Weszłam do kuchni. Mama właśnie robiła śniadanie. Zjadłam szybko.
-Ja już ci zaniosę walizki do samochodu i poczekam na ciebie. Zamknij dom-powiedziała mama wychodząc z kuchni.
-Dobrze-krzyknęłam za nią. Wstałam szybko schowałam naczynia do zmywarki. Chwyciłam torbę zamknęłam za sobą drzwi i wybiegłam na dwór. Wsiadłam do auta i zapięłam pasy. Po chwili wsiadłam do auta mama i pojechałyśmy na lotnisko.
Godzine później byłyśmy już na lotnisku. Właśnie wyciągałam walizki z bagażnika. Weszłyśmy na lotnisko i udałyśmy się na odprawę Mama jeszcze chwilę ze mna postała. A później poszła
-Zadzwoń do mnie jak wylądujeszpowiedziała.
Widziałam że ma szklanki w oczach.
-Dobrze mamo.Słowo harcerza-uśmiechnęłam się i przytuliłma do niej.
"PASAŻEROWIE LOTU WARSZAWA-LONDYN SĄ PROSZENI O ODDANIE BAGAŻY. ZA 5 MIN SAMOLOT STARTUJE"
-Muszę lecieć mamo-uśmiechnęłam się jeszcze raz.
-Idz idz bo sie zpóźnisz. Kocham Cię-powiedziała
-Ja ciebie też-przytuliłam ja jeszcze raz i udałam się ku bramce.
Pokazałam bilet i przeszłam przez długi tnel który prowadził do samolotu. Zajęłam swoje miejsce. Wyciągłam Mp4 i puściłam sobie muzykę. Po jakiś 3 min usłyszałam głos stewardesy.
-PROSZE ZABIĄĆ PASY SAMOLOT ZARAZ STARTUJE."
Zrobiłam tak jak kazała stewardesa. Wsadziłam słuchawki do uszu i oparłam się o szybę. Niewiem kiedy zasnęłam. Gdy się obudziłam stała nade mną stewardesa.
-Już wylądowaliśmy-powiedziała
-Dobrze dziękuję-szybko podniosłam się z siedzenia wzięłam torbe i ruszyłam do wyjścia. Podeszłam jeszcze po bagaż i długim korytarzem wyszłam na środek lotniska. Po chwili ujrzałam tatę podeszłam i go przytuliłam.
-Słonko cześć boże prawie bym cię nie poznał. Jak ty się zmieniłaś.-uśmiechnął się
-Ty też masz teraz bródkę-odwzajemniłam uśmiech.
-Chodz pojedziemy do domu już nie mogę się doczekać jak poznasz Juliet i Sophię-powiedział biorąc moje walizki.
Poszliśmy do samochodu. Całą drogę wypytywał o mamę czy mam chłopaka. W końcu zatrzymał się pod ogromnym domem.
-To tutaj-powiedział i wysiadł z auta.
Wysiadłam za nim. Wten czas tato wyciągnął walizki i podszedł do mnei. Weszliśmy do domu przywitała nas kobieta ok.40 lat.
-Witaj ty pewnie jestes Sussana. Miło mi cie poznać-uśmiechnęła się i podała mi ręke.
-Mi panią tez-powiedziałam i uścisnęłam jej rękę.
-Nie jestem pani.Mów mi Juliet-powiedziała
-Dobrze- uśmiechnęłam się
-Jesteś może głoda. Co ja gadam pewnie że jesteś-pociągła mnie za rękę do kuchni.
Usiadłyśmy na krzesłąch i razem zjadłyśmy kanapki i wypiłyśmy kawę. Wtedy do kuchni wszedł tata.
-Słonko jak zjesz to pokaże ci twój pokój-powedział siadając do stału i nalewając sobie kawy.
Zjedliśmy cały czas rozmawiając. Juliet jest naprawdę wspaniałą osobą śmieszna i widać że mogę z nią normalnie rozmawiać. Mój pokój był na pietrze: wyglądał on tak :
-Jeju tato ona jest piękna-przytuliłam go.
-Wiedziałem że ci się spodoba-uśmiechnął sie-Ale to jeszcze niekoniec
-Nie-spytałam
-Nie.-Podszedł do dużych brązowych drzwi-Tu jest twoja garderoba
-O jeju teraz jest jeszcze ładniejszy. Dziękuję-uśmiechnęłam się
-Niema za co. W końcu jesteś moją małą córeczką-odwzajemnił usmiech.-Przebierz się i zejdź do nas na dół
-Dobrze zaraz zejde-powiedziałam
Weszłam do Mojej garderoby i z walizki wyciągłam.
Weszłam do kolejnych drzwi i była to łazienka tak jak się spodziewałam. Przebrałam się szybko i rozpuściłam włosy po czym podkręciłam końcówki. Weszłam do pokoju wzięłam telefon i zeszłam do nich na dół. Oprucz Juliet i taty siedziałą tam jakaś dziewczyna pewnie Sophia i jej chłopak. Siedzieli do mnie tyłem więc niewidziałam ich twarzy.
-O Słonko w końcu jestes. Podejdz tutaj-powiedział i wstał.
Wziął mnie za rekę i podprowadził do Sophi która też wstała.
-Słonko to jest Sophia. Twoja siostra-powiedział
-Cześć miło mi cię poznać. Jestem Sophia-powiedziałą i podała mi rękę
-Mi ciebie też-uśmiechnęłam sie do niej i uścisłam jej rękę.
-To jest mój chłopak Liam-wskazała ręką na chłopaka.
Boże gdy ten do nas podszedł niewierzyłam własnym ocza. Przede mną stał we własnej osobie stał Liam Payne. Aż zrobiło mi się gorąco
-Cześć jestem Liam. Ty pewnie Sussane-uśmiechnął się
-O boże tak -odwzajemniłam uśmiech.
-Sussane od 3 lat jest Directionerką więc stąd jej zachowanie-wtrącił się tata
-To fajnie. Najbardziej podoba ci się pewnie Harry.-spytał
Jezu niemogłam mu przeciez powiedziec że to on mi sie najbardziej podoba. Przecież on chodzi z moją siostra.
-No wiesz.. Najbardziej to Zayn-powiedziałam po chwili
-A to zmienia postać rzeczy. Ale będziesz miała dzisiaj miała szczęście i poznach tych 4 głupoli.-powiedział Liam
-Super-odpowiedziałam
-Ej może poszła byś z nami na basen za dom-zwróciła się Sophia
-Jasne bardzo chętnie-uśmiechnęłam się do niej
-Liam to poczekaj tu my zaraz do ciebie wrócimy-złapała mnie za rękę i pociągła na górę. Weszłyśmy do jej pokoju.
-Masz strój czy ci pożyczyć-spytała
-Mam-odpowiedziałam-To pójdę się przebrać
-Spoko za 5 min na dole-uśmiechnęła się
-Dobra-powiedziałam i zamknęłam drzwi
Weszłam szybko do pokoju wyciągłam strój
i poszłam do łazienki. Szybko sie przebrałam wzięłam ręcznik i zeszłam na dół.Sophi jeszcze nie było Liam siedział z moim tatą.
-O Sue podejdź tutaj-powiedział tata
Podeszłam i usiadłam na kanapie koło Liama.
-Liam się mnie pyta. Kto tak naprawde jest twoim ulubieńcem-powiedział
Ja tylko wyszczerzyłam na niego oczy.
-Tak i co powiedziałeś-spytałam się spokojnie. Chodź serce waliło mi jak młot.
-No że on-powiedział
-Może kiedyś tak było ale teraz Zayn.-zaczęłam się tłumaczyć-Niemówie że jesteś brzydki.
On tylko siedział i się do mnie śmiał. Miał taki śliczny uśmiech boże przecierz on i tylko on się dla mnie liczy. Po chwili zeszła Sophia.
-Liam dzwonili chłopaki że za 10 min będą-powiedziała
-A powiedziałaś im żeby przyszli w kompielówkach-spytał
-No jasne że tak głuptasie.-powiedziała-Dobra chodźcieRazem z Liam'em wstaliśmy z kanapy i poszliśmy nad basen.
Basen był śliczny i duży.
Po jakiś 15 min zadzwonił drzwonek do drzwi. Sophia z Liam'em tylko na siebie spojrzeli.
-No to się zaczyna. Zyczymy ci szczęścia Sue-powiedział Liam
-Dzieki-powiedziałam i się zaśmiałam.
Nawet się nie obejżałam a w basenie znalazło się 7 dodatkowych osób.
-Siema-odezwała się Sophia
-Cześć-odpowiedzieli chórkiem.
-To jest moja siostra Sue.-pokazała ręką na mnie.
-Cześć wszystkim-powiedziałam
-Sue jest naszą fanką-powiedział Liam.
-No to fajnie.Który z nas jest najładniejszy-spytał Harry
-Każdego lubię tak samo-uśmiechnęłam się
-Taa jasne przyznaj że to ja ci się najbardziej podobam i dam ci spokój-powiedział Harry łapiąc mnie za rękę.
-Ale... To nie ty-odpowiedziałam i chyba zrobiło mu się przykro.
Popatrzyłam na wszystkich po kolei. Gdy mój wzrok zatrzymał się na Liamie. Który właśnie całował się z Sophią zrobiło mi się smutno i miałam łzy w oczach. Zauważyłam to Danielle która natychmiast wstała i do mnie podeszła.
-Cześć.Jestem Danielle. Może mnie już znasz.Była dziewczyna Liam'a-uśmiechnęła się
-Jestem Sue. Siostra Sophi-odwzajemniłam uśmiech
-Eleanor Perrie chodźcie na chwile-powiedziała Danielle.
Podeszły do nas Perrie i Eleanor.
-To jest Sue. Jest siostrą Sophi. Sue a to są moje najlepsze przyjaciółki Eleanor i Pezz-powiedziała
-Jejciu wiem kto to jest. Jestem taka mega szczęśliwa że mogę was poznać-uśmiechnęłam się do nich
-Może poszłybyśmy na kawę. Wszystko nam opowiesz o sobie i w ogóle..-zaproponowała Pezz
-Niema może idziesz i koniec. Chłopaki my idziemy na kawę. Wrócimy za 2 godziny-powiedziała głośniej Eleanor
-Mogę iść z wami-spytała Sophia
-Może kiedy indziej-odpowiedziała jej Danielle
Wstałyśmy i wyszłyśmy z basenu. Wytarłyśmy się i poszłyśmy do domu , a później do mojego pokoju.
-Czemu nie lubicie Sophi-spytałam jak zamknęłam drzwi.
-Ona jest taka pusta że nawet się z nią normalnie porozmawiać nie da. A poza tym krzywdzi Liam'a chodząc z nim. Bo tak naprawdę go nie kocha-powiedziala Danielle
-Jak to nie. Wydają się taką ładną parą-byłam zdziwiona-Mam lepszy pomysł zrobię kawę i usiądziemy sobie na tarasie i pogady
-To o wiele lepszy pomysł-uśmiechnęła się El
Weszłam do łazienki i przebrałam sie w czystrze ciuchy.Kiedy wyszłam dziewczyny były już przebrane. Zeszłyśmy razem na dół i weszłyśmy do kuchni.
-To co bierzemy do picia-spytałam
-Najlepiej coś z lodówki-odpowiedziała Danielle i wszystkie się z nią zgodziłyśmy.
Podeszłam do lodówki i wyciągłam Ice Tea brzoskwiniową. Wzięłyśmy jeszcze po szklance i poszłyśmy na taras.
*** 3 godziny później***
Cały czas siedzimy z dziewczynami na tarasie i rozmawiamy. Zachowujemy się jakbyśmy znały się od zawsze. Opowiedziałam im całą historię z Fabianem i Różą a one pwiedziały że dobrze postąpiłam.
-Hej dziewczyny-podszedł do nas Liam
-Hej-przywitałyśmy się z nim
-Może chciałybyście iść z nami do Oazy-spytał
-Jasne bardzo chętnie. O której-spytałam
-O 20.Będziemy wychodzić.-powiedzial
-To idziemy-odpowiedziałam.
-Super. Sue możesz na chwilkę-uśmiechnął się
-Jasne-wstałam i odeszłam z nim na parę metró od dziewczyn
-Coś chciałeś-spytałam
-Tak. Mam do ciebie pytanie-powiedział
-No to dawaj-byłam zdziwiona
-Dlaczego tak szybko wyszłaś z basenu. Zrobiłem coś-spytał
"NIE NIC TYLKO POCAŁOWAŁEŚ SIĘ Z MOJĄ SIOSTRĄ NA MOICH OCZACH."
-Nie-odpowiedziałam
-No to do zobaczenia później-zbliżył się do mnie i pocałował w policzek
-Pa-wróciłam szybko do dziewczyn
Na gadaniu minęły nam kolejne 3 godziny. Za godzine mieliśmy wychodzić do klubu. Poszłyśmy z dziewczynami do pokoju i zaczęłyśmy się szykować. Dobrze że mamy ten sam rozmiar to mogłam im coś pożyczyć.
wtorek, 28 stycznia 2014
Rozdział 1
Jest piątek 25 czerwca. Koniec oku szkolnego. Wstałam o 7:30 i poszłam pod prysznic. Po 10 min wyszłam odświerzona w ręczniku do pokoju. Mimo że zakończenie było na 9:30 ja miałam byc w szkole o 8:30 na próbie generalnej. Bo jako przewodnicząca byłam za wszystko odpowiedzialna. Zalozylam szare krótkie spodenki za duża bluzę i zeszlam na sniadanie. Weszłam do kuchni i przygotowałam sobie 2 kanapki z Nutellą i sok pomarańczowy. Zjadłam szybko i wróciłam na górę. Wzięłam wczoraj przygotowane ciuchy :
i weszłam do łazienki. Zrobiłam sobie ostry makijaż i ubrałam sie w sukienkę. Włosy wyprostowałam. Kiedy byłam juz gotowa wróciłam do pokoju. Wzięłam torebke spakowałam telefon portfel klucze. Zeszłam na dół założyłam czółenka na obcasie i wyszłam. Mieszkałam na przeciwko szkoły więc niemusiałam się spieszyć. Kiedy tylko weszłam do szkoły przywitały mnie dekoracje które wczoraj z panią Dyrektor wieszałyśmy. Skierowałam się od razu na salę gimnastyczna gdzie znajdowali się już wszyscy nauczyciele i członkowie samorządu uczniowskiego. Próba wyszłą zgodnie z planem. Po 30 min zaczeli się schodzic uczniowie. Po godzinie było już po wszystkim. Wychodziłam właśnie ze szkoły gdy za uważyłam Fabiana (mojego chłopaka). Podeszłam do niego i go pocałowałam.
-I jak tam moja absolwentka-Fabian uśmiechnął się
-Wkońcu koniec-odwzajemniłam uśmiech.
-Musiły to jakoś uczcić.Wiem pójdziemy do parku a pózniej na nasz koncert-zaproponował Fabian
-Ale najpierw do mnie bo mam zamiar się przebrać. W tym nie pójdę-Złapałam go za rękę i mieliśmy już iść zawołała mnie moja najlepsza przyjaciółka Róża.
-A ze mną to się już niełaska pożegnać. Cześć Fabian-podbiegła do nas i zrobiła minkę malutkiego bezbronnego psiaka.
-Oj przepraszam cię słońce. Przecież zobaczymy się na koncercie.Pamiętaj masz po nas przyjechać-powiedziałam na co ona przytakła
-Cześć Róża-powiedział Fabian.
-Dobra to przyjade o 18:30 a tera musze lecieć. Pa-przytuliła mnie i poszła.
-Pa-odpowiedziałam z Fabianem.
Poszliśmy do mnie do domu. Weszliśmy i poszliśmy szybko na górę ja podeszłam do szafy i zaczęłam się zastanawiać w co mam się ubrać,a Fabian usiadł na łóżku. Po 5 min wyciągłam z szafy :
i ciemne niebieskie conversy. Poszłam do łazienki. Przebrałam się szybko i wróciłam do Fabiana.
-Możemy iść-podeszłam do niego i wyciągłam rękę
-Dobrze-złapał mnie za rękę.
Zeszliśmy szybko na dół. Weszłam jeszcze do kuchni po butelkę wody. Po chwili szliśmy już w strone parku. W parku kupiliśmy lody i usiedliśmy na ławce.
-O której masz dzisiaj samolot-spytał po chwili.
-Emm o 5:30. A co?-spytałam
-Nie nic tak się nad tym zastanawiałem. Wrócisz na koniec wakacji prawda?-Fabian
-No jeszcze niewiem. Może na początku sierpnia będę w domu. Wiesz w końcu jade do swojego ojca którego nie widziałam przez 3 lata-odpowiedziałam
-Nie tylko do ojca ale tagże do jego nowej żony i córki-powiedział
-Ty to umiesz poprawiać człowiekowi humor-usmiechnęłam się do niego
-No wiem-zaczął się smiać
Wstałam z ławki i zaczęłam iśc powoli.
-No rusz sie. Idziemy na spacer-krzyknęłam za nim
Podbiegł do mnie i poszliśmy na spacer.
******3 godziny później******
Po 3 godzinach wróciliśmy do domu. Weszliśmy do mojego pokoju. Wyciągłam walizki z szafy i zaczęłam wyżucać wszystkie ciuchy które chcę ze sobą zabrać. Fabian zamiast je pakowac patrzył się na mnie jak na idiotkę. Odwróciłam się w jego strone.
-No co się tak patrzysz. Nigdy nie wiadomo jaka będzie pogoda. Trzeba być przygotowanym na zapas-powiedziałam patrząc się na niego.
-Nigdy nie zrozumiem kobiet-zaczął się śmiać
Rzuciłam w niego poduszką.
-Zaczynasz wojnę-popatrzył na mnie groźnie
-Pobawimy się później(bez skojarzeń) a teraz pomóż mi się pakować-wystawiłam mu język.
On szybko do mnie podbiegł i zaczął mnie łaskotać.
-Zostaw mnie zboczeńcu-zaczęłam się drzeć na cały dom dopóki nie weszła moja mama.
-Cześć co tu się dzieje.-spytała
-Nic mamo Fabian pomaga mi się pakować-uśmiechnęłam się
-Dzień Dobry-powiedział Fabian
-Dzień Dobry. To ja was zostawię samych-powiedziała i wyszła.
-Twoja mama mnie uwielbia.-zaśmiał się Fabian
-I to jak ona po prostu za toba szaleje-zaczęliśmy się śmiać.
-W co się ubierasz na koncert-spytał po chwili.
Podeszłam do szafy i wyciągłam ciuchy
-Czy to ci odpowiada-popatrzyłam na niego
-Jasne będziesz wyglądać zajebiście-powiedział-Idz się przebrać bo zaraz wychodzimy.
-Jak to zaraz-spytałam zdziwiona
-No za 30 min przyjedzie Roża po nas-odpowiedział
Poszłam szybko do łazienki i się przebrałam. Zrobiłam mocny makijaż. Końcówki włosów podkręciłam. Wyszłam z łazienki i skierowałam się do pokoju. Gdy otworzyłam drzwi usłyszałam jak Fabian mówi komuś Kocham Cię.
-Już wróciłam-przytuliłam go.
-Ślicznie wyglądasz-uśmiechnął się i pocałował w nosek.
-Kto dzwonił-spytałam
-Emm... Moja mama skarbie. A co?-popatrzył na mnie
-Nic nic jeszcze rano mi mówiłeś że pokłuciłeś się z mamą-odpowiedziałam
Widać że był zmieszany.
-Zadzwoniłem do niej zeby ją przeprosić-uśmiechnął-
-Aha-wiedziałam że kłamie
-To co idziemy-zmienił temat
-Tak-złapałam go za rekę i zeszliśmy na dół
-Mamo ja wychodzę. Wrócę ok.24-powiedziałam do rodzicielki
-Dobrze tylko uwazaj na siebie-popatrzyła na mnie
Mama nielubiała Fabiana za to że kiedyś wpadł w złe towarzystwo i wylądował na policji za narkotyki.
-Dobrze Pa-powiedziałam
-Dobranoc-odezwał się Fabian
-No cześć. Dobranoc. Baw sie dobrze-odpowiedziała.
Gdy wyszliśmy podjechała taksówka a w środku była Róża. Wsiedliśmy i pojechaliśmy na koncert.
**** 2 godziny późnej****
Bawiłam się świetnie. właśnie skończył się koncert. Po koncercie Fabian i Róża znikneli mi z oczu. Poszłam do łazienki. Gdy otworzyłam drzwi niewierzyłam własnym oczą. Włazience był...
_________________________________________________________________________________
I mamy Rodział 1. Mma nadzieję że będzie się podobał. Nastepny dodam jakoś w sobotę. Piszcie w kom jak wypadł :****
i weszłam do łazienki. Zrobiłam sobie ostry makijaż i ubrałam sie w sukienkę. Włosy wyprostowałam. Kiedy byłam juz gotowa wróciłam do pokoju. Wzięłam torebke spakowałam telefon portfel klucze. Zeszłam na dół założyłam czółenka na obcasie i wyszłam. Mieszkałam na przeciwko szkoły więc niemusiałam się spieszyć. Kiedy tylko weszłam do szkoły przywitały mnie dekoracje które wczoraj z panią Dyrektor wieszałyśmy. Skierowałam się od razu na salę gimnastyczna gdzie znajdowali się już wszyscy nauczyciele i członkowie samorządu uczniowskiego. Próba wyszłą zgodnie z planem. Po 30 min zaczeli się schodzic uczniowie. Po godzinie było już po wszystkim. Wychodziłam właśnie ze szkoły gdy za uważyłam Fabiana (mojego chłopaka). Podeszłam do niego i go pocałowałam.
-I jak tam moja absolwentka-Fabian uśmiechnął się
-Wkońcu koniec-odwzajemniłam uśmiech.
-Musiły to jakoś uczcić.Wiem pójdziemy do parku a pózniej na nasz koncert-zaproponował Fabian
-Ale najpierw do mnie bo mam zamiar się przebrać. W tym nie pójdę-Złapałam go za rękę i mieliśmy już iść zawołała mnie moja najlepsza przyjaciółka Róża.
-A ze mną to się już niełaska pożegnać. Cześć Fabian-podbiegła do nas i zrobiła minkę malutkiego bezbronnego psiaka.
-Oj przepraszam cię słońce. Przecież zobaczymy się na koncercie.Pamiętaj masz po nas przyjechać-powiedziałam na co ona przytakła
-Cześć Róża-powiedział Fabian.
-Dobra to przyjade o 18:30 a tera musze lecieć. Pa-przytuliła mnie i poszła.
-Pa-odpowiedziałam z Fabianem.
Poszliśmy do mnie do domu. Weszliśmy i poszliśmy szybko na górę ja podeszłam do szafy i zaczęłam się zastanawiać w co mam się ubrać,a Fabian usiadł na łóżku. Po 5 min wyciągłam z szafy :
i ciemne niebieskie conversy. Poszłam do łazienki. Przebrałam się szybko i wróciłam do Fabiana.
-Możemy iść-podeszłam do niego i wyciągłam rękę
-Dobrze-złapał mnie za rękę.
Zeszliśmy szybko na dół. Weszłam jeszcze do kuchni po butelkę wody. Po chwili szliśmy już w strone parku. W parku kupiliśmy lody i usiedliśmy na ławce.
-O której masz dzisiaj samolot-spytał po chwili.
-Emm o 5:30. A co?-spytałam
-Nie nic tak się nad tym zastanawiałem. Wrócisz na koniec wakacji prawda?-Fabian
-No jeszcze niewiem. Może na początku sierpnia będę w domu. Wiesz w końcu jade do swojego ojca którego nie widziałam przez 3 lata-odpowiedziałam
-Nie tylko do ojca ale tagże do jego nowej żony i córki-powiedział
-Ty to umiesz poprawiać człowiekowi humor-usmiechnęłam się do niego
-No wiem-zaczął się smiać
Wstałam z ławki i zaczęłam iśc powoli.
-No rusz sie. Idziemy na spacer-krzyknęłam za nim
Podbiegł do mnie i poszliśmy na spacer.
******3 godziny później******
Po 3 godzinach wróciliśmy do domu. Weszliśmy do mojego pokoju. Wyciągłam walizki z szafy i zaczęłam wyżucać wszystkie ciuchy które chcę ze sobą zabrać. Fabian zamiast je pakowac patrzył się na mnie jak na idiotkę. Odwróciłam się w jego strone.
-No co się tak patrzysz. Nigdy nie wiadomo jaka będzie pogoda. Trzeba być przygotowanym na zapas-powiedziałam patrząc się na niego.
-Nigdy nie zrozumiem kobiet-zaczął się śmiać
Rzuciłam w niego poduszką.
-Zaczynasz wojnę-popatrzył na mnie groźnie
-Pobawimy się później(bez skojarzeń) a teraz pomóż mi się pakować-wystawiłam mu język.
On szybko do mnie podbiegł i zaczął mnie łaskotać.
-Zostaw mnie zboczeńcu-zaczęłam się drzeć na cały dom dopóki nie weszła moja mama.
-Cześć co tu się dzieje.-spytała
-Nic mamo Fabian pomaga mi się pakować-uśmiechnęłam się
-Dzień Dobry-powiedział Fabian
-Dzień Dobry. To ja was zostawię samych-powiedziała i wyszła.
-Twoja mama mnie uwielbia.-zaśmiał się Fabian
-I to jak ona po prostu za toba szaleje-zaczęliśmy się śmiać.
-W co się ubierasz na koncert-spytał po chwili.
Podeszłam do szafy i wyciągłam ciuchy
-Czy to ci odpowiada-popatrzyłam na niego
-Jasne będziesz wyglądać zajebiście-powiedział-Idz się przebrać bo zaraz wychodzimy.
-Jak to zaraz-spytałam zdziwiona
-No za 30 min przyjedzie Roża po nas-odpowiedział
Poszłam szybko do łazienki i się przebrałam. Zrobiłam mocny makijaż. Końcówki włosów podkręciłam. Wyszłam z łazienki i skierowałam się do pokoju. Gdy otworzyłam drzwi usłyszałam jak Fabian mówi komuś Kocham Cię.
-Już wróciłam-przytuliłam go.
-Ślicznie wyglądasz-uśmiechnął się i pocałował w nosek.
-Kto dzwonił-spytałam
-Emm... Moja mama skarbie. A co?-popatrzył na mnie
-Nic nic jeszcze rano mi mówiłeś że pokłuciłeś się z mamą-odpowiedziałam
Widać że był zmieszany.
-Zadzwoniłem do niej zeby ją przeprosić-uśmiechnął-
-Aha-wiedziałam że kłamie
-To co idziemy-zmienił temat
-Tak-złapałam go za rekę i zeszliśmy na dół
-Mamo ja wychodzę. Wrócę ok.24-powiedziałam do rodzicielki
-Dobrze tylko uwazaj na siebie-popatrzyła na mnie
Mama nielubiała Fabiana za to że kiedyś wpadł w złe towarzystwo i wylądował na policji za narkotyki.
-Dobrze Pa-powiedziałam
-Dobranoc-odezwał się Fabian
-No cześć. Dobranoc. Baw sie dobrze-odpowiedziała.
Gdy wyszliśmy podjechała taksówka a w środku była Róża. Wsiedliśmy i pojechaliśmy na koncert.
**** 2 godziny późnej****
Bawiłam się świetnie. właśnie skończył się koncert. Po koncercie Fabian i Róża znikneli mi z oczu. Poszłam do łazienki. Gdy otworzyłam drzwi niewierzyłam własnym oczą. Włazience był...
_________________________________________________________________________________
I mamy Rodział 1. Mma nadzieję że będzie się podobał. Nastepny dodam jakoś w sobotę. Piszcie w kom jak wypadł :****
sobota, 18 stycznia 2014
Bohaterowie :*
Zuzanna Kwiat (ang Susane-Sue)
Ma 17 lat. Mieszka z mamą w Polsce, ponieważ jej rodzice się rozwiedli .Jest przewodniczącą szkoły. Kocha tańczyć i śpiewać. Uwielbia zespół One Direction. Ulubieniec Liam. Chodzi z Fabianem. Jej najlepszą przyjaciółką jest Róża. Przyrodnia siostra Sophia.
Fabian Nowak .Ma 19 lat. Ma dwie starsze siostry. Gra w zespole. Chodzi z Zuzią. Nielubi One Direction ale ze wzlędu na Zuzie nic o nich nie mówi.
Róża Kowalik
Ma 17 lat. Przyjaciółka Zuzi. Tak jak Zuzia uwielbia One Direction. Potajemnie kocha się w Fabianie. Ma starszego przyrodniego brata.
Liam Payne
Ma 20 l.at. Śpiewa w One Direction. Chodzi z Sophią. Do czasu...
Harry Styles
Ma 19 lat. Śpiewa w One Direction. Jest uważany za podrywacza. Obecnie niema dziewczyny.
Zayn Malik
Ma 20 lat. Śpiewa w One Direction. Jest zaręczony z Perrie.
Niall Horan
Ma 20 lat. Śpiewa w One Direction. Uwielbia jeść.
Louis Tomlinson
Ma 21 lat. Chodzi z Eleanor. piewa w One Direction.
Eleanor Calder
Ma 21 lat. Chodzi z Louisem. Przyjaźni się z Danielle i Perrie. Zostaje przyjaciółką Zuzi. Jest modelka
Perrie Edwards
Ma 19 lat. Jest zaręczona z Zayn'em. Przyjaźni się z Danille i Eleanor. Zostaje przyjaciołką Zuzi. Śpiewa w zespole Little Mix.
Danielle Peazer
Ma 21 lat. Zawodowa tancerka. Była dziewczyna Liam'a. Przyjażni się z Perrie i Eleanor. Zaprzyjaźni się z Zuzią.
Sophia Smith
Ma 20 lat. Jest dziewczyna Liam'a. Jej mama wyszła za tatę Zuzi. Od początku nielubi Zuzi.
środa, 15 stycznia 2014
Hejo
Cześć mam na imię Sandra. Mam 15 lat. Uwielbiam śpiewać. Jestem Directioner i Kwiatonator. Na tym blogu będzie prowadzone opowiadanie. Podpisywać się będę Misia :**
Subskrybuj:
Posty (Atom)























