środa, 12 lutego 2014

Rozdzial 4

Obudziłam się rano wtulona w Liam'a. Strasznie bolała mnie głowa. Wyswobodziłam się z uścisku Liam'a wstałam powoli i zeszlam na dol.
-O Sue jak miło cię widzieć. Dobrze się wczoraj bawiłaś?spytała Juliet
-Tak było fajnie-odpowiedziałam z uśmiechem na ustach-Mamy jakieś tabletki
-Tak już ci daję- Juliet odwzajemniła uśmiech i poszla po tabletki. Ruszyłam za nią. Podała mi tabletkę i szklankę wody. Wzięłam tabletkę i ruszyłam do pokoju. Gdy weszłam Liam siedział na łóżku i się uśmiechał.
-A ty co się szczerzysz-spytałam
-Przepraszam ale dostałaś bardzo interesującego sms'a-powiedział
Podeszłam do łóżka i wyrwałam mu telefon. Domyślałam się od kogo może być sms i nie myliłam się. Był od Fabiana. Rzuciłam telefonem o łóżko i usiadłam na krześle. Podszedł do mnie Liam.
-Ej mała nie płacz. Powiedz wujkowi Liam'owi co się stało-postawił sobie krzesło obok mojego.
Opowiedziałam mu całą historię nie pomijając ani jednego szczegółu.
-Jejciu przepraszam że się śmiałem-powiedział
-Przecież nie wiedziałeś. Wiesz że jesteś w samych gaciach.?-spytałam i popatrzyłam na niego.
-Tak wiem a czemu pytasz?-popatrzył na mnie.
-Nie no myślałam że za dużo wczoraj wypiłeś i nie wiesz.-uśmiechnęłam się.
-A co do wczoraj to bardzo boli mnie głowa. Masz może jakąś tabletkę-spytał
-Jasne że mam. Ja już brałam. Ubierzemy się i dam ci tabletkę-powiedziałam i wstałam. Podeszłam do szafy i wyciągłam.
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Ubrałam się i  pomalowałam. Włosy spięłam w wysokiego koczka. Odświerzona wróciłam do Liam'a który siedział na łóżku i czekał na mnie.
-Zanim pójdziemy muszę ci powiedzieć żebyś przygotował się na Sophie bo jak wychodziłam z łazienki widziałam jak schodzi po schodach.-powiedziałam.
-Dziękuję za ostrzeżenie-uśmiechnął się i objął mnie w pasie
Zeszliśmy na dół i weszliśmy do kuchni. Wszyscy tam siedzieli.
-Cześć tato. Mogłeś spać w nocy-spytałam i popatrzyłam na niego.
-Macie szczęście-powiedział i uśmiechnął się do nas.-Siadajcie zjecie z nami śniadanie.
-Dziękujemy ale porywam Sue na parę godzin-odwzajemnił uśmiech Liam.
-No dobrze. Miłego dnia-powiedział tata.
-I nawzajem-wzięłam tabletkę i podałam ją Liam'owi ze szklanką wody.
Połknął tabletkę i poszliśmy na gorę.
-To gdzie idziemy-spytałam
-Niewiem nie chce tylko żebyś siedziała z Sophią-przytulił mnie.-Jesteś głodna?
-Bardzo.-odpowiedziałam
-No to idziemy na śniadanie-uśmiechnął się-Weź telefon i idziemy.
Zrobiłam jak mi kazał i już po chwili byliśmy w drodze do naleśnikarnii. Szliśmy cały czas rozmawiając.
Kiedy weszliśmy zauważyłam Danielle. Pomachałam jej ręką i pociągnęłam Liam'a w jej stronę.Przywitaliśmy się z nią i usiedliśmy do stolika.
-O jak miło was razem widzieć-popatrzyła na mnie i Liama.
-Dziękujemy ciebie tez-odpowiedział Liam.
Podszedł do nas kelner. Zamówiliśmy po 2 naleśniki z nuttela i kawie.
-Liam gdzie ty byłeś w nocy. Twoja mama do mnie dzwoniła-opieprzyła go Dan.
-Spałem u Sue żeby nie została sama z Sophia-odpowiedział
-W takim razie ci wybaczam-uśmiechnęła się do mnie.
Po 10 min kelner przyniósł nam zamówienie. Zjedliśmy rozmawiając o różnych sprawach. Gdy przerwał nam mój telefon.
Odebrałam nie patrząc na wyświetlacz.
(S-Sue F-Fabian)
S:Halo?
F: Cześć Zuzia możemy porozmawiać
S:Jeżeli musimy
F: Na początku chciałem cię bardzo przeprosić za tę całą sytuacje z Różą. To nic dla mnie nie znaczyło. To tylko przelotny romans jak mozna to tak nazwać. Chcę żebyś wiedziała że już nie spotykam się z Różą i czekam na ciebie. Bardzo mi zależy na tym żebyś mi wybaczyła.
-Słuchaj nigdy już nie będzie tak jak było i niemam zamiaru ci wybaczać. Nie dlatego że mnie zdradziłeś tylko dlatego ze mnie okłamywałeś. Muszę kończyć. Cześć
F: Pa
Odłożyłam telefon na stół i popatrzyłam na Dan i Liama którzy przyglądali mi się z zaciekawieniem.
-Wszystko dobrze-spytała Dan
-Tak znaczy nie-zamotałam się
-Dzwonił ten Fabian od sms'a. -spytał Liam.
-Tak-uśmiechnłam się
-Jaki Fabian-spytała Danielle.
Zaczęłam jej opowiadać całą historie z Fabianem i Różą.
-To musiało byc dla ciebie o kropnę-zrobiła smutną minkę
-Tak ale nie przejmujmy się tym. Żyje się dalej.-uśmiechnęłam się
-To co robimy teraz-zmienił temat Liam
-Nie wiem ty mnie porwałeś na parę godzin. Ty wymyślaj co teraz robimy-odpowiedziałam
-No wstawaj i idziemy-powiedział
-Ale gdzie?-spytałam,
-Idziemy najpierw do mnie, a później na spacer-odpowiedział i poszedł zapłacić
-Zbierz ekipę i przyjdźcie do mnie za 2 godziny-uśmiechnęłam się
-Dobra spoko-odpowiedziała
-Tylko weźcie stroje kąpielowe-spojrzałam w stronę Liama
-Spoko. To do zobaczenia za 2 godz-pożegnała się ze mną i poszła
Po chwili przyszedł Liam i  poszliśmy w stronę jego domu.
Po 5 min byliśmy na miejscu.
-Cześć mamo-zawołał Liam
-Cześć kotku jestem w kuchni-krzyknęła jego mama.
Weszliśmy do kuchni.
-Mamo poznaj Sussane. Moją przyjaciółkę-powiedział Liam i się uśmiechnął.
-Dzień Dobry. Miło mi panią poznać-wyciągnęłam do niej rękę a ona ją uścisnęła.
-Mi ciebie też słonko-uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłam ten uśmiech.-Może chcecie coś do picia.
-Nie dziękuję-odpowiedziałam
-Mamo to my idziemy na górę.-Liam złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę swojego pokoju.
Jego pokój był duży:
-Masz bardzo ładny pokój-uśmiechnęłam się do niego
-No dzięki. Rozgość się-odwzajemnił uśmiech
Usiadłam na łóżku. Było bardzo wygodne.
-Ja zaraz wracam tylko pójdę się przebrać i wykąpać-powiedział
-Jasne nie ma sprawy-odpowiedziałam
**** Oczami Liam'a****
Wszedłem do łazienki i wziąłem szybki prysznic. Ubrałem się i wróciłem do pokoju. Kiedy wszedłem do pokoju Sue siedziała na łóżku i z kimś rozmawiała, Była taka śliczna. Dość przecież nie mogę się w niej zakochać. Była siostra Sophii. Gdybym jej to powiedział miała by przerąbane w domu.
Podszedłem do łóżka i usiadłem koło niej. Uśmiechnąłem się do niej a ona odwzajemniła uśmiech. Siedziałem tak cały czas jej się przyglądając.
**** Oczami Sue ****
Skończyłam rozmawiać i zauważyłam że Liam się mi przygląda. Od razu na  moich policzkach wystąpiły rumieńce.
-Przepraszam. Mama zadzwoniła-powiedziałam
-Nic nie szkodzi. Może pójdziemy już do ciebie-zaproponował Liam
-Jasne.Tylko pamiętaj że będziemy siedzieć w basenie, a  ty zapewne nie wziąłeś kąpielówek-uśmiechnęłam się do niego.
-A no tak zapomniał bym-podszedł do szafy i wyciągnął kąpielówki.-Dziękuję
-Niema za co-wstałam i podeszłam do drzwi.-To co idziemy
-Tak-podszedł do mnie i otworzył mi drzwi.
Wyszliśmy i skierowaliśmy się na dół. Wyszliśmy szybko z domu i skierowaliśmy się do mojego domu.
-Myślisz że Sophia już powiedziała mojemu tacie o tej całej wczorajszej sytuacji-spytałam po chwili ciszy.
-Na pewno wiesz ona będzie ci chciała teraz zepsuć życie. Więc raczej tak powiedziała-odpowiedział Liam
-Kurczę, a ja chciałam tylko spędzić wakacje z moim tatą. Zawszę muszę coś zepsuć-zatrzymałam się na chwilę.
-Przestań nic nie zepsułaś. Po prostu pojawiłaś się w złym momencie-pocieszył mnie Liam
-Dziękuje.-popatrzyłam na niego.
-No chodź tu-Liam przyciągnął mnie do siebie i przytulił.
Podniosłam głowę i spojrzałam w jego piękne brązowe oczy. Powoli zbliżyliśmy do siebie nasze twarze i się pocałowaliśmy. Cudownie było czuć jego wargi na swoich. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i ruszyliśmy dalej jakby nigdy nic. Po 5 min  ciszy doszliśmy do domu. Otworzyłam drzwi i weszliśmy.
-Cześć córciu.-powiedział tata wychodząc z kuchni.
-O cześć tato. Jak tam u ciebie-spytałam
-Bardzo dobrze. Wiesz może czemu Sophia wróciła wczoraj cała zapłakana z tej imprezy na która poszłyście.-spytał
-No bo wiesz...-nie dokończyłam bo przerwał mi Liam
-To moja winna. Ja i Sophia zerwaliśmy na tej imprezie-wytlumaczył się Liam
-A powiesz mi czemu?-spytal tato
-Dowiedziałem się bardzo wielu ciekawych rzeczy o niej.-odpowiedział
-Dobrze tato. To my pójdziemy na górę-powiedziałam i pociągnęłam Liam'a za rękę.
Weszliśmy do pokoju i nie uwierzyłam własnym oczą. Sophia siedziała u mnie w pokoju i grzebala w moich walizkach.
-Mogłabym wiedzieć co ty robisz-spytałam wkurzona
-Szukam czegoś na ciebie żebym nie wyszła na tą złą-odpowiedziała z uśmieszkiem.
-Odpierdol się od mojej walizki-krzyknęłam do niej.
-No proszę i już coś mam.-Wyciągnęła zdjęcie Fabian'a-No widzisz Liam ona tez nie jest święta. Tez chce się tylko przymilić a później cię zostawić
-Do twojej informacji to jest jej były chłopak Fabian, która ją zdradzał a ona się o tym dowiedziała przed wyjazdem. Więc weś się ogarnij i wyjdź stąd-powiedział do niej Liam siadając na łóżku.
-Zobaczysz jeszcze mnie pożałujesz-powiedziała i wyszła z pokoju.
-Co za tupet żeby mi grzebać w rzeczach-powiedziałam i usiadłam koło Liam'a .
-Lepiej żeby nie dowiedziała się o naszym małym pocałunku bo wpadnie w szał-powiedział Liam i uśmiechnął się do mnie.
-Już sobie to wyobrażam jak jej żyłki skaczą na szyi-popatrzyłam na niego poważnie a później wybuchliśmy głośnym śmiechem-Cicho bo jeszcze pani idealna tu wróci.
-To co robimy.Przez te 30 min-spytał Liam
-Najpierw to pójdziemy się przebrać a później pójdziemy już do basenu-uśmiechnęłam się i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam strój i poszłam do łazienki.
Przebrałam się szybko, związałam włosy w kucyka i wróciłam do Liama.
-Możesz iść-powiedziałam wchodząc
Wziął kąpielówki i poszedł do łazienki, a ja usiadłam na łóżku.
****Oczami Liam'a****
Siedziałem sobie na łóżku i oglądałem telewizor. Gdy Sue weszła do pokoju. Była śliczna i jeszcze ten strój który podkreślał jej atuty.Ledwie się powstrzymałem żeby przestać się na  nią gapić.
-Możesz już iść-powiedziała wchodząc.
Wstałem posłusznie i ruszyłem do łazienki.
Przebrałem się i wróciłem do Sue. Siedziała na łóżku i nad czymś myślała.
-Ej mała coś się stało-spytałem
-Nie nic tylko tak myślę żeby wrócić do Polski. Tylko tu przyjechałam a już coś na rozpieprzałam.Tylko proszę cię nie mów o tym zgrai.
-Już ci mówiłem że to nie twoja wina. Dzięki tobie właśnie przejrzałem na oczy i zrozumiałem jaka Sophia jest.-przytuliłem ją.
Ona wtuliła się we mnie.
Boże Kocham tą dziewczynę. Nie mogę pozwolić jej odejść-pomyślałem
-Przestań się obwiniać i chodźmy do basenu-wstałem i podałem jej rękę.
-No dobrze-chwyciła moją rękę i się podniosła.
Wyszliśmy razem z jej pokoju i skierowaliśmy się na dół. Siedziała tam Sophia i jej mama. Kiedy nas zobaczyły ucichły. My przeszliśmy koło nich obojętnie i skierowaliśmy się w stronę basenu.
Położyliśmy się na leżakach i zaczęliśmy gadać.
****20 MIN PÓŹNIEJ****
Razem z Sue rozmawialiśmy o wszystkim. Kiedy nagle przyszła cała zgraja. Wstaliśmy z leżaków i przywitaliśmy się z  nimi.
***Oczami Sue***
Było tak zajebiście. Rozmowa z Liam'em ciągnęła się w nieskończoność. Opowiadałam mu właśnie o Fabianie kiedy na teren basenu wparowała cała zgraja. Wstaliśmy i się z nimi przywitalismy.
-Ej przepraszamy że wam przeszkodziliśmy. ale miało być o 14 więc jesteśmy.-powiedziała Danielle
-Nic się nie stało. Kiedyś dokończymy ta rozmowę-powiedział i popatrzyłam na Liam'a.
-Jasne na pewno będzie czas. A zwłaszcza kiedy wyjedziesz i nas zostawisz-odpowiedział.
-Jak to zostawiasz nas-spytała Perrie.
-No tak znaczy nie. Jeszcze nie wiem, ale dziękuję Liam że im o tym powiedziałeś-uśmiechnęłam sie do niego.
-Niema za co. Już dzisiaj to rozważała. Powiedziała że tu przyjechała i wszystko rozpieprzała.-popatrzył na mnie.
-Ty jesteś popieprzona. Jak tak możesz myśleć-krzyknęła na mnie El
-Też cie kocham El-uśmiechnęłam się do niej.
-To wchodzimy do tego basenu. Trochę tu gorąco.-powiedział Harry
Podeszłam do niego i wepchnęłam go do basenu.
-Już ci lepiej-spytałam i uśmiechnęłam się.
Podpłynął do brzegu i pociągnął mnie za nogę do basenu. 
-No dzięki debilu-krzyknęłam i zaczęłam go chlapać.
-Niema za co?-odpowiedział i zaczął mnie chlapać.
Po chwili dołączyła do nas reszta. Kiedy się uspokoiliśmy usłyszałam głos taty.
-Sue chodź na chwilkę-zawołał tato.
-Już idę-krzyknęłam i wyszłam z basenu.
Pobiegłam szybko do domu i podeszłam do taty.
-Ktoś do ciebie-powiedział i otworzył drzwi.
-Fabian co ty tu robisz-spytałam
-Przyjechałem cię przeprosić za moje zachowanie.Zrozum Kocham Cię. Wiem że zachowałem się jak debil-powiedział
-między nami nic już nie będzie, a po za tym ja juz mam chłopaka.-powiedziałam. 
Przecież nie mam chłopaka ale musiałam się jakoś wykręcić.
-Mógłbym go poznać-spytał
-Jasne-powiedział i wpuściłam go do domu.-Poczekaj tutaj a ja skoczę szybko do łazienki.
-Dobrze-odpowiedział i usiadł na kanapie.
Weszłam szybko do łazienki i wybrałam nr Liam'a.
Po 3 sygnałach odebrał.
-Sue gdzie jesteś
-W łazience. Mam do ciebie sprawę. Przyjechał mój były a ja mu powiedziałam że mam chłopaka. Poudawał byś trochę.
-Jasne nie ma sprawy.
-Dobra to ja zaraz do was przyjdę. Powiedź reszcie żeby się nie wygadali
-Nie martw się
Rozłączyłam się wróciłam do Fabiana i razem poszliśmy na basen.
***Oczami Liama***
Rozłaczyłem się i położyłem telefon na stole.
-Słuchajcie zaraz tu przyjdzie Sue ze swoim byłym. Nie chcący powiedziała mu że ma chłopaka i poprosiła mnie żebym go poudawał,więc nie wygadajcie się.
-Jasne-krzyknęła banda.
Za chwilę zobaczyłem jak Sue i Fabian idą w nasza stronę. Sue wypowiedziała do mnie nieme "DZIĘKUJĘ", a ja uśmiechnąłem się do niej w odpowiedzi.
-Bando to jest Fabian mój były chłopak. Fabian to jest Perrie Eleanor Danielle Harry Zayn Niall Louis i Liam mój nowy chłopak. 
-Cześć-krzyknęła banda
-Cześć-odpowiedział Fabian.-Liam moglibyśmy porozmawiać
Popatrzyłem na nią a ona na mnie.
-Tak-odpowiedziałem
Odeszliśmy na bezpieczną odległość.
-Chciałem ci tylko powiedzieć. Żebyś uważał na Sue bo ona jest naprawde delikatna. Gratuluje związku z nia. Ja byłem taki glupi że ja zdradziłem. Powodzenia-powiedział Fabian i odszedł
-Dzięki-krzyknąłem za nim i wróciłem do bandy.
-I-spytała Sue
-Wszystko dobrze.-odpowiedziałem
-Ale co ci powiedział-spytała z podniesionym głosem
-Że jesteś naprawdę delikatna. Pogratulował mi związku z tobą i powiedział że był głupi bo cię zdradził-odpowiedziałem patrząc na nia.
-Boże dziękuję.-Co ja bym bez ciebie zrobiła-rzuciła mi się na szyję.
-No nie wiem może powiedziała prawdę-odpowiedziałem z uśmiechem. 
-Koniec przedstawienia. Wracamy do basenu-krzyknęła Perrie
Posłusznie weszliśmy do basenu i siedzieliśmy w nim do 19.
-To co robimy teraz-spytałam
-My musimy lecieć do domu-powiedziała banda.
-






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz