sobota, 8 lutego 2014

Rozdział 3

Każda z nas znalazła coś dla siebie :
Po ubraniu zeszłyśmy na dół. Wszyscy już tam stali i czekali na nas.
 -O wkońcu idziecie.-powiedziała Sophia.
 -Nie musiałaś na nas czekać moglaś sobie pójść-powiedziala Danielle-Nikt by nie tesknił
 -Słuchaj to jest mój dom i się nie oddzywaj-Sophia
-Tak samo jak Sue-wtracila sie Eleanor.
 -No własnie wiec się zamknij i możemy iść-dodała Perrie.
-Gdzie idziecie-powiedział tata wchodząc do pokoju.
 -Wychodzimy na imprezę tato. Do zobaczenia później.-powiedzialam
 -To życzę wam milej zabawy. Cześć -odpowiedział i  wrócił do kuchni.
Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się w stronę klubu. Szlam z Danielle Eleanor i Perrie z tyłu. . One chyba naprawdę nienawidzą Sophi pomyślałam.
-Czemu jesteście takie niemile dla Sophii.
 -Ona jest pierdolnięta wykorzystuje Liam'a tylko po to by pisały o niej gazet. Tak naprawde ona go nie kocha. Leci na jego sławę i kasę-powiedziala szeptem Eleanor.
-Co tak szepczecie-powiedzial Liam podchodząc do nas.
-A nie twoja sprawa-uśmiechnęłam się do niego.
-Właśnie moja bo pewnie obgadujecie Sophie a ona jest moja dziewczyna. Wiec powiecie mi-spytał
 -Dziewczyny opowiadały mi jak  się poznaliście-uśmiechnęłam się do niego.
 -Aha. Wiesz ze slicznie wygladasz-usmiechnal sie i dal calusa w policzek. Odwrocilam glowe zeby nie zauwazyl moich rumiencow
. -Dzieki-powiedzialam
-Co masz takie rozowe policzki-spytal
-No wiesz to dziwne bo jestes chlopakiem mojej nowej siostry. Mowisz mi ze slicznie wygladam. I calujesz mnie w policzek-powiedzialam
-No przestan przyznaj wkoncu ze jestem twoim ulubiencem.-powiedzial kladac reke na ramieniu.
 -Jezeli przyznam to co -spytalam
-Nic nic tylko ja wiem ze jestem i bylem. I nikt tego nie zmieni. -przytulil mnie.
Podeszla do nas Sophia patrzyla na mnie jak na przeciwniczke. Popatrzylam na Danielle ktora patrzyla sie na mnie i usmiechala sie.Chyba ją zezloscilam. 
 -Liam co ty z nia wyptawiasz. Przeciez to ja jestem twoja dziewczyna.-powiedziala Sophia podnosząc głos.
Cały czas patrzyła na mnie.
-Czemu się na mnie patrzysz. Jakbym zrobiła coś złego?-spytałam i stanęłam.
Ona stanęła na przeciwko mnie.
-Bo w końcu zarywasz do mojego chłopaka. Dopiero co tu przyjechałaś a już chcesz wszystko pozmieniać-wykrzyczała-I zabrałaś mi moje przyjaciółki
Dziewczyny wybuchły śmiechem.
-Jak dobrze słyszałam to one cie nienawidzą. A co do tego że zarywam do twojego chłopaka słyszałam że go tak naprawdę nie kochasz i jesteś z nim tylko dla sławy.Skończyłam-odwróciłam się i podeszłam do dziewczyn. Które miały uśmiech od ucha do ucha.
-No w końcu ktoś jej to wszystko powiedział. To co idziemy do tego klubu-powiedziała Perrie.
-Jasne -odpowiedzieliśmy
-Jeszcze tego pożałujesz-powiedziała Sophia 
-Jakoś nie chce mi się wierzyć-odpowiedziałam i specjalnie uśmiechnęłam się do Liam'a, który odwzajemnił mój uśmiech. Dalej szliśmy w ciszy. Po jakiś 15 min byliśmy na miejscu. Weszliśmy do klubu i zajęliśmy stolik i wszyscy do niego usiedliśmy. 
-To na co mają dziewczyny ochotę-spytał Harry 
Popatrzyłam na dziewczyny i powiedziałam.
-Na Old Fashioned-uśmiechnęłam się do niego.
-Się robi-odpowiedział.
Chłopaki i Sophia poszli po drinki a ja z dziewczynami siedziałam i rozmawiałam. 
-Super że w końcu powiedziałaś jej co o niej sądzimy-uśmiechnęła się do mnie Danielle.
-Czemu wy jej tego nie powiedziałyście-spytałam
-Jakoś zawsze nie wiedziałyśmy jak to sformułować żeby ją zabolało-powiedziała Eleanor
-Wiecie co odkryłam-powiedziała Perrie
-No co-powiedziałyśmy wszystkie
-Że jesteśmy cholernie wredne-odpowiedziała Perrie.
-To chyba dobrze. Ja mam taką zasadę że jak ktoś jest dla mnie wredny to ja muszę być wredniejsza-odpowiedziałam
-No to już wiemy że nie możemy być wredne dla Sue-Zaśmiała się Eleanor.
Po 5 min rozmowy wrócili chłopcy z drinkami.
-A gdzie zgubiliście nadętą krowę-spytała Eleanor
-Poszła do łazienki-odpowiedział Harry.
Liam porozdawał drinki i usiadł obok mnie. 
-Czy to co powiedziałaś to prawda-spytał
-Ale o co ci chodzi-odpowiedziałam 
-No wiesz to że mnie nie kocha tylko jest ze mną dla sławy-spytał
Zabrakło mi słów w gębie. Popatrzyłam na Danielle błagalnym wzrokiem.
-Liam słuchaj wczoraj wieczorem widziałam Sophię jak szła z jakimś chłopakiem trzymali się za ręce i całowali więc wiesz. Raczej to prawda-odpowiedziała mu Dani
-Dzięki otworzyłyście mi oczy-uśmiechnął się
-Ej żeby tylko później nie było że przyjechałam i wszystko popsułam-odpowiedziałam 
-Obiecuje nie będzie tak. Dziękuję że powiedziałaś mi prawdę. Myślałem że ona mnie naprawdę kocha ale trudno-powiedział i pocałował mnie w policzek.
Kolejny rumieniec wyskoczył na mojej twarzy. Wtedy do stolika podeszła Sophia.
 -Już jestem kochanie-powiedziała Sophia
Liam popatrzył na mnie a później poszedł z Sophią na bok.
-Mówię wam on z nią zerwie-powiedział Niall i popatrzył się na mnie
-W końcu. Oni do siebie nie pasowali, ale z Sue to inna sprawa-uśmiechnąła się Danielle            
-Tak i co jeszcze-odpowiedziałam 
-Przecież wszyscy wiemy że go lubisz. To widać.-odpowiedział Zayn
-Ciekawe po czym-spytałam
-No wiesz może po tym że gdy mówi ci coś miłego obejmuje cię lub całuję w policzek to wyskakują ci rumieńce na twarzy-powiedziała Perrie
-Wcale że nie-zaprzeczyłam
Po moich słowach wrócił Liam.
-Gdzie jest pani IDEALNA-spytała Eleanor
-Już jej nie będzie. Ale Sue współczuję bo jak wrócisz do domu to pewnie się na tobie wyżywać-powiedział Liam i usiadł obok mnie
-Zerwałeś z nią-spytałam
-No tak.-uśmiechnął się 
-No w końcu nie będę musiała oglądać jej gęby-powiedziała Danielle
Wszyscy się na nią popatrzyliśmy a później wybuchliśmy śmiechem.
-No laski to co idziemy tańczyć-spytała Perrie
-Tak-wykrzyczałyśmy z dziewczynami
Podniosłyśmy dupy i ruszyłyśmy w stronę parkietu. Tańczyłyśmy szalałyśmy i miałyśmy to w dupie że ludzie się na nas patrzą. Po jakiś 30 min wróciłyśmy do stolika zajęłam swoje miejsce i napiłam się drinka.
Podniosłam głowę i zobaczyłam że wszyscy się na mnie patrzą.
-Co się tak na mnie patrzycie? Gdzieś się ubrudziłam albo rozmazałam ?-spytałam
-Nie tylko musimy ci przyznać że zajebiście tańczysz-powiedział Liam-Wszystkie zajebiście tańczycie
Uśmiechnęłyśmy się z dziewczynami do siebie.
-Dobra dobra idziemy teraz wszyscy tańczyć-powiedział Harry i się na mnie popatrzył
-No to idziemy-powiedziałam pijąc kolejnego łyka drinka
Wszyscy ruszyliśmy w stronę parkietu. Leciało Move-Little Mix. 
-Moja ulubiona piosenka-popatrzyłam na Perrie
-Moja też-uśmiechnęła się 
Zaczęliśmy tańczyć. Po 3 piosenka leciała Over Again-One Direction.
Liam uśmiechnął się i podszedł do mnie.
-Czy masz ochotę ze mną zatańczyć-spytał
Czułam na sobie wzrok wszystkich i wyskakujący na mojej twarzy rumieniec.
-Bardzo chętnie-uśmiechnęłam się
Objął mnie w pasie a ja za rzuciłam mu ręce na szyję.
-No w końcu-krzyknęła  Danielle 
Po piosence wróciliśmy do stolika.
-To co po jeszcze jednym-spytał Zayn
-Bardzo chętnie-odpowiedziałam
Chłopcy poszli po drinki a dziewczyny zrobiły mi przesłuchanie.
-I jak ci się tańczyło z Liam'em-spytała Eleanor.
-Było Spoko-odpowiedziałam
-Przestań przecież widziałam ten rumieniec-odpowiedziała Perrie.
-No dobra było zajebiście. Spełniło się moje marzenie.-powiedziałam prawie krzycząc
Dziewczyny się tylko uśmiechnęły. Po chwili miałyśmy już drinki na stole. 
-Przepraszam cię Sue-powiedział Liam
-Ale za co -spytałam
-No za tą całą sytuację z Sophią i w ogóle-uśmiechnął się
-Nie no czuję się trochę głupio bo to w końcu ja powiedziałam to wszystko przy tobie. No ale trudno. Mam nadzieję że mi wybaczysz.-popatrzyłam na niego 
-Tobie zawsze-pocałował w policzek.
Tym razem rumieniec nie wyskoczył. 
Resztę nocy przesiedzieliśmy na gadaniu i piciu. Po jakich 4 godzinach zaczęliśmy się zbierać. Szliśmy ulicą i gadaliśmy. Było lekko zimno. Szłam za rękę z Liam'em. Całą drogę gadaliśmy.
-Zobaczymy się jutro-spytał po chwili
-Jasne-odpowiedziałam byłam cała w skowronkach jak to powiedział. 
-Dam ci swój nr-wyciągnął telefon i podał mi numer. Ja do niego zadzwoniłam i po chwili miał już mój.
-Na pewno zadzwonię.-powiedział chowając telefon do kieszeni.
Odprowadziliśmy wszystkich i skierowaliśmy się w stronę mojego domu.
-Na pewno chcesz tam iść-spytał Liam
-No tak w końcu to mój dom.Chyba że mam spać na dworze.-odpowiedziałam
-No nie na dobrą sprawę możesz spać u mnie-uśmiechnął się.
-Może ty u mnie-spytałam i poruszyłam brwiami.
-Jeżeli chcesz.-odpowiedział.
-No to idziemy.-złapałam go za ręke i weszliśmy do domu.
-Nie boisz się że ci coś zrobię-spytał
-Jesteś moim idolem chyba nie zrobisz-uśmiechnęłam się.
-W końcu to przyznałaś-krzyknął
-No i co cieszysz się-uśmiechnęłam się
-Nawet nie wiesz jak bardzo-przytulił mnie mocno
Gdy ściągaliśmy buty wszedł tata.
-I jak było-spytał
-Super. Tatusiu może Liam u mnie spać-spytałam
-Jasne. Tylko ja chce spać w nocy-popatrzył na nas złowrogo
Po chwili zaczęliśmy się śmiać.
-Dobrze obiecuje że będziesz mógł-odpowiedziałam
Liam objął mnie w pasie i weszliśmy na górę. Weszliśmy do mojego pokoju. On usiadł na łóżku a ja podeszłam do szafy. Wyciągnęłam piżamę i odwróciłam się do niego.
-Ja idę do łazienki a ty tu zostań-powiedziałam
-No dobrze.-uśmiechnął się 
Weszłam szybko do łazienki. Ubrałam się zmazałam makijaż i wróciłam do pokoju. Gdy weszłam Liam leżał już w łóżku.
-Widzę że się rozgościłeś-uśmiechnęłam sie do niego.-Wygodnie?
-Nawet nie wiesz jak bardzo-odwzajemnił uśmiech.
Położyłam się koło niego i przykryłam się kołdrą.
-Dobranoc-powiedziałam
-Dobranoc-przytulił mnie.
To było dziwne bo w końcu dzisiaj go poznałam. Odwróciłam się i uśmiechnęłam się. Przyglądał mi się z zaciekawieniem
-Czemu mi się tak przyglądasz-spytałam
-Bo jesteś śliczna nawet bez makijażu-powiedział
-Dziękuję. Ty też- zaśmiałam się.
-No dzięki-przyciągnął mnie bardziej do siebie a ja zasnęłam wtulona w jego umięśniony tors.




I jest rozdział trzeci. Piszcie czy się podoba. Dobranoc :**** 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz