piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 2

W łazience był Fabian z Różą. Ale to co zobaczyłam później był masakrą. MOJ chłopak całował się z MOJĄ  przyjaciółką.
-Eee.. przepraszam nie przeszkadzam wam-powiedziałam przez łzy
-Zuza to nie tak jak myślisz. Ja ci wszystko wytłumacze-Powiedział Fabian łapiąc mnie za rękę.
-I co jeszcze moża mam ci się w rzucic w ramiona i powiedziec że ci wybacza. Jesteś zwykłym FRAJEREM-wykrzyczałam mu to w twarz.
-Kochanie ale...-zaczął Fabian
-Jakie kochanie. Nas już kurwa niema. Ty jesteś Frajerem a ona jest Kurwą. Nie chce was znać-Krzyknęłam do Rózy i Fabiana.
Wybiegłam szybko i zadzwoniłam po taksówkę. Za mną wybiegł Fabian.
-Zuzia proszę cię nie rób głupctw. Ja cię kocham.-powiedział
-Fajnie mnie kochasz jeżeli liżesz się z moją Byłą przyjaciółką-powiedziałam przez łzy-A tak wogóle to od kiedy to trwa.
-Jakieś 6 miesięcy temu.Ale dla mnei to nic nie znaczy liczysz się tylko ty-mówiąc to miał szklanki w oczach
-Ty chyba śmieszny jesteś. Weź ty się sam posłuchaj-zaśmiałam  mu się w  twarz.
-Przepraszam kochanie. Ja się zmienie obiecuje ci. Tylko mi wybacz-pojedyńcza łza pociekła mu po policzku.
To było dziwne zawsze myślałam że to taki twardziel, a teraz widze że on tylko udaję takiego.\
-Nie mam zamiaru ci wybaczać, ale idz do Róży ona może chetnie da ci dupy. Oj chyba że już dała-odpowiedziałam ze złością. W tym momencie podjechała taksówka.
-Sorry musze jechać-powiedziałam i otorzyłam drzwi taksówki-Najlepiej zapomnij o mnie.
Los chciał że mój wujek był taksókarzem i to on przyjechał.
-Cześć wujku-powiedziałam-Zawieź mnie do domu.
-Dobrze a coś się stało-spytał się
-Nie nic wszystko dobrze-odpowiedziałam
Reszta drogi minęła spokojnie. Po 5 min byliśmy juz po domem. Zapłaciłam za taksówkę i skierowałam się do domu cała rozmazana. Mama siedziała w salonie i cos oglądała.
-Cześć kochanie juz jesteś. Co się stało?-zapytała
-Nic ide się połozyc obudz mnie o 3:30-powiedziałam
-Jasne. Dobranoc-odpowiedziala mama
-Dobranoc-ściągłam buty i poszłam na górę.
Przebrałam się w spodenki za duży T-shirt podłączyłam telefon i mp4 do ładowania i położyłam się spać.
                         ****1:35***
Za dwie godziny mam wstać a ja jeszcze niezasnęłam. Cały czas myśle o Fabianie i Róży o ich 'Romansie' i o tym co widziałam po koncercie. Cały czas płacze i złóżyłam już 3 paczki chusteczek. Wstałam z łóżka o poszłam po coś do picia. Wzięłam sobie sok pomarańczowy i wróciłam na górę.Gdy weszłam dzwonił mój telefon. Podeszłam do szafki i odebrałam.
-Halo-wyszeptałam do słuchawki
-Cześć Zuza tu Róża czy możemy się jutro spotkać. Musze ci to wszystko wyjaśnić-powiedziała
-Ciebie chyba głowa boli że ja chce z tobą w ogóle rozmawiać Ja nawet niechce cię na oczy widzieć. I lepiej do mnie nie dzwoń. A po za tym i tak byśmy nie mogły się spotkać. Wyjeżdzam dzisiaj do Londynu na wakacje, a tobie i Fabianowi życzę szczęścia. A i żebyś zapamiętała sobie że zniszczyłaś mi życie. Przekaz Fabianowi żeby do mnie nie dzwonił. Cześć-odpowiedziała i rozłaczyłam się. Miałam w dupie czy ma mi coś jeszcze do powiedzenia.Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć. Po 20 min zasnęłam. O 3:30 obudziła mnie mama. Wstałam z łóżka wzięłam ciuchy

i poszłam do łazienki. Ubrałam się zrobiłam lekki makijaż a włosy związałam w kucyka. Wyszłam z łazienki do torby spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy. Założyłam buty i zeszłam do mamy. Weszłam do kuchni. Mama właśnie robiła śniadanie. Zjadłam szybko.
-Ja już ci zaniosę walizki do samochodu i poczekam na ciebie. Zamknij dom-powiedziała mama wychodząc z kuchni.
-Dobrze-krzyknęłam za nią. Wstałam szybko schowałam naczynia do zmywarki. Chwyciłam torbę zamknęłam za sobą drzwi i wybiegłam na dwór. Wsiadłam do auta i zapięłam pasy. Po chwili wsiadłam do auta mama i pojechałyśmy na lotnisko.
 Godzine później byłyśmy już na lotnisku. Właśnie wyciągałam walizki z bagażnika. Weszłyśmy na lotnisko i udałyśmy się na odprawę Mama jeszcze chwilę ze mna postała. A później poszła
-Zadzwoń do mnie jak wylądujeszpowiedziała.
Widziałam że ma szklanki w oczach.
-Dobrze mamo.Słowo harcerza-uśmiechnęłam się i przytuliłma do niej.
"PASAŻEROWIE  LOTU WARSZAWA-LONDYN SĄ PROSZENI O ODDANIE BAGAŻY. ZA 5 MIN SAMOLOT STARTUJE"
-Muszę lecieć mamo-uśmiechnęłam się jeszcze raz.
-Idz idz bo sie zpóźnisz. Kocham Cię-powiedziała
-Ja ciebie też-przytuliłam ja jeszcze raz i udałam się ku bramce.
Pokazałam bilet i przeszłam przez długi tnel który prowadził do samolotu. Zajęłam swoje miejsce. Wyciągłam Mp4 i puściłam sobie muzykę. Po jakiś 3 min usłyszałam głos stewardesy.
-PROSZE ZABIĄĆ PASY SAMOLOT ZARAZ STARTUJE."
Zrobiłam tak jak kazała stewardesa. Wsadziłam słuchawki do uszu i oparłam się o szybę. Niewiem kiedy zasnęłam. Gdy się obudziłam stała nade mną stewardesa.
-Już wylądowaliśmy-powiedziała
-Dobrze dziękuję-szybko podniosłam się z siedzenia wzięłam torbe i ruszyłam do wyjścia. Podeszłam jeszcze po bagaż i długim korytarzem wyszłam na środek lotniska. Po chwili ujrzałam tatę podeszłam i go przytuliłam.
-Słonko cześć boże prawie bym cię nie poznał. Jak ty się zmieniłaś.-uśmiechnął się
-Ty też masz teraz bródkę-odwzajemniłam uśmiech.
-Chodz pojedziemy do domu już nie mogę się doczekać jak poznasz Juliet i Sophię-powiedział biorąc moje walizki.
 Poszliśmy do samochodu. Całą drogę wypytywał o mamę czy mam chłopaka. W końcu zatrzymał się pod ogromnym domem.
-To tutaj-powiedział i wysiadł z auta.
Wysiadłam za nim. Wten czas tato wyciągnął walizki i podszedł do mnei. Weszliśmy do domu przywitała nas kobieta ok.40 lat.
-Witaj ty pewnie jestes Sussana. Miło mi cie poznać-uśmiechnęła się i podała mi ręke.
-Mi panią tez-powiedziałam i uścisnęłam jej rękę.
-Nie jestem pani.Mów mi Juliet-powiedziała
-Dobrze- uśmiechnęłam się
-Jesteś może głoda. Co ja gadam pewnie że jesteś-pociągła mnie za rękę do kuchni.
Usiadłyśmy na krzesłąch i razem zjadłyśmy kanapki i wypiłyśmy kawę. Wtedy do kuchni wszedł tata.
-Słonko jak zjesz to pokaże ci twój pokój-powedział siadając do stału i nalewając sobie kawy.
Zjedliśmy cały czas rozmawiając. Juliet jest naprawdę wspaniałą osobą śmieszna i widać że mogę z nią normalnie rozmawiać. Mój pokój był na pietrze: wyglądał on tak :
-Jeju tato ona jest piękna-przytuliłam go.
-Wiedziałem że ci się spodoba-uśmiechnął sie-Ale to jeszcze niekoniec
-Nie-spytałam
-Nie.-Podszedł do dużych brązowych drzwi-Tu jest twoja garderoba
-O jeju teraz jest jeszcze ładniejszy. Dziękuję-uśmiechnęłam się
-Niema za co. W końcu jesteś moją małą córeczką-odwzajemnił usmiech.-Przebierz się i zejdź do nas na dół
-Dobrze zaraz zejde-powiedziałam
Weszłam do Mojej garderoby i z walizki wyciągłam.
Weszłam do kolejnych drzwi i była to łazienka tak jak się spodziewałam. Przebrałam się szybko i rozpuściłam włosy po czym podkręciłam końcówki. Weszłam do pokoju wzięłam telefon i zeszłam do nich na dół. Oprucz Juliet i taty siedziałą tam jakaś dziewczyna pewnie Sophia i jej chłopak. Siedzieli do mnie tyłem więc niewidziałam ich twarzy.
-O Słonko w końcu jestes. Podejdz tutaj-powiedział i wstał.
Wziął mnie za rekę i podprowadził do Sophi która też wstała.
-Słonko to jest Sophia. Twoja siostra-powiedział
-Cześć miło mi cię poznać. Jestem Sophia-powiedziałą i podała mi rękę
-Mi ciebie też-uśmiechnęłam sie do niej i uścisłam jej rękę.
-To jest mój chłopak Liam-wskazała ręką na chłopaka.
Boże gdy ten do nas podszedł niewierzyłam własnym ocza. Przede mną stał we własnej osobie stał Liam Payne. Aż zrobiło mi się gorąco
-Cześć jestem Liam. Ty pewnie Sussane-uśmiechnął się
-O boże tak -odwzajemniłam uśmiech.
-Sussane od 3 lat jest Directionerką więc stąd jej zachowanie-wtrącił się tata
-To fajnie. Najbardziej podoba ci się pewnie Harry.-spytał
Jezu niemogłam mu przeciez powiedziec że to on mi sie najbardziej podoba. Przecież on chodzi z moją siostra.
-No wiesz.. Najbardziej to Zayn-powiedziałam po chwili
-A to zmienia postać rzeczy. Ale będziesz miała dzisiaj miała szczęście i poznach tych 4 głupoli.-powiedział Liam
-Super-odpowiedziałam
-Ej może poszła byś z nami na basen za dom-zwróciła się Sophia
-Jasne bardzo chętnie-uśmiechnęłam się do niej
-Liam to poczekaj tu my zaraz do ciebie wrócimy-złapała mnie za rękę i pociągła na górę. Weszłyśmy do jej pokoju.
-Masz strój czy ci pożyczyć-spytała
-Mam-odpowiedziałam-To pójdę się przebrać
-Spoko za 5 min na dole-uśmiechnęła się
-Dobra-powiedziałam i zamknęłam drzwi
Weszłam szybko do pokoju  wyciągłam strój
i poszłam do łazienki. Szybko sie przebrałam wzięłam ręcznik i zeszłam na dół.
Sophi jeszcze nie było Liam siedział z moim tatą.
-O Sue podejdź tutaj-powiedział tata
Podeszłam i usiadłam na kanapie koło Liama.
-Liam się mnie pyta. Kto tak naprawde jest twoim ulubieńcem-powiedział
Ja tylko wyszczerzyłam na niego oczy.
-Tak i co powiedziałeś-spytałam się spokojnie. Chodź serce waliło mi jak młot.
-No że on-powiedział
-Może kiedyś tak było ale teraz Zayn.-zaczęłam się tłumaczyć-Niemówie że jesteś brzydki.
On tylko siedział i się do mnie śmiał. Miał taki śliczny uśmiech boże przecierz on i tylko on się dla mnie liczy. Po chwili zeszła Sophia.
-Liam dzwonili chłopaki że za 10 min będą-powiedziała
-A powiedziałaś im żeby przyszli w kompielówkach-spytał
-No jasne że tak głuptasie.-powiedziała-Dobra chodźcie
Razem z Liam'em wstaliśmy z kanapy i poszliśmy nad basen.
Basen był śliczny i duży.
Po jakiś 15 min zadzwonił drzwonek do drzwi. Sophia z Liam'em tylko na siebie spojrzeli.
-No to się zaczyna. Zyczymy ci szczęścia Sue-powiedział Liam
-Dzieki-powiedziałam i się zaśmiałam.
Nawet się nie obejżałam a w basenie znalazło się 7 dodatkowych osób.
-Siema-odezwała się Sophia
-Cześć-odpowiedzieli chórkiem.
-To jest moja siostra Sue.-pokazała ręką na mnie.
-Cześć wszystkim-powiedziałam
-Sue jest naszą fanką-powiedział Liam.
-No to fajnie.Który z nas jest najładniejszy-spytał Harry
-Każdego lubię tak samo-uśmiechnęłam się
-Taa jasne przyznaj że to ja ci się najbardziej podobam i dam ci spokój-powiedział Harry łapiąc mnie za rękę.
-Ale... To nie ty-odpowiedziałam i chyba zrobiło mu się przykro.
Popatrzyłam na wszystkich po kolei. Gdy mój wzrok zatrzymał się na Liamie. Który właśnie całował się z Sophią zrobiło mi się smutno i miałam łzy w oczach. Zauważyłam to Danielle która natychmiast wstała i do mnie podeszła.
-Cześć.Jestem Danielle. Może mnie już znasz.Była dziewczyna Liam'a-uśmiechnęła się
-Jestem Sue. Siostra Sophi-odwzajemniłam uśmiech
-Eleanor Perrie chodźcie na chwile-powiedziała Danielle.
Podeszły do nas Perrie i Eleanor.
-To jest Sue. Jest siostrą Sophi. Sue a to są moje najlepsze przyjaciółki Eleanor i Pezz-powiedziała
-Jejciu wiem kto to jest. Jestem taka mega szczęśliwa że mogę was poznać-uśmiechnęłam się do nich
-Może poszłybyśmy na kawę. Wszystko nam opowiesz o sobie i w ogóle..-zaproponowała Pezz
-Niema może idziesz i koniec. Chłopaki my idziemy na kawę. Wrócimy za 2 godziny-powiedziała głośniej Eleanor
-Mogę iść z wami-spytała Sophia
-Może kiedy indziej-odpowiedziała jej Danielle
Wstałyśmy i wyszłyśmy z basenu. Wytarłyśmy się i poszłyśmy do domu , a później do mojego pokoju.
-Czemu nie lubicie Sophi-spytałam jak zamknęłam drzwi.
-Ona jest taka pusta że nawet się z nią normalnie porozmawiać nie da. A poza tym krzywdzi Liam'a chodząc z nim. Bo tak naprawdę go nie kocha-powiedziala Danielle
-Jak to nie. Wydają się taką ładną parą-byłam zdziwiona-Mam lepszy pomysł zrobię  kawę i usiądziemy sobie na tarasie i pogady
-To o wiele lepszy pomysł-uśmiechnęła się El
Weszłam do łazienki i przebrałam sie w czystrze ciuchy.
Kiedy wyszłam dziewczyny były już przebrane. Zeszłyśmy razem na dół i weszłyśmy do kuchni.
-To co bierzemy do picia-spytałam
-Najlepiej coś z lodówki-odpowiedziała Danielle i wszystkie się z nią zgodziłyśmy.
Podeszłam do lodówki i wyciągłam Ice Tea brzoskwiniową. Wzięłyśmy jeszcze po szklance i poszłyśmy na taras.
*** 3 godziny później***
Cały czas siedzimy z dziewczynami na tarasie i rozmawiamy. Zachowujemy się jakbyśmy znały się od zawsze. Opowiedziałam im całą historię z Fabianem i Różą a one pwiedziały że dobrze postąpiłam.
-Hej dziewczyny-podszedł do nas Liam
-Hej-przywitałyśmy się z nim
-Może chciałybyście iść z nami do Oazy-spytał
-Jasne bardzo chętnie. O której-spytałam
-O 20.Będziemy wychodzić.-powiedzial
-To idziemy-odpowiedziałam.
-Super. Sue możesz na chwilkę-uśmiechnął się
-Jasne-wstałam i odeszłam z nim na parę metró od dziewczyn
-Coś chciałeś-spytałam
-Tak. Mam do ciebie pytanie-powiedział
-No to dawaj-byłam zdziwiona
-Dlaczego tak szybko wyszłaś z basenu. Zrobiłem coś-spytał
"NIE NIC TYLKO POCAŁOWAŁEŚ SIĘ Z MOJĄ SIOSTRĄ NA MOICH OCZACH."
-Nie-odpowiedziałam
-No to do zobaczenia później-zbliżył się do mnie i pocałował w policzek
-Pa-wróciłam szybko do dziewczyn
Na gadaniu minęły nam kolejne 3 godziny. Za godzine mieliśmy wychodzić do klubu. Poszłyśmy z dziewczynami do pokoju i zaczęłyśmy się szykować. Dobrze że mamy ten sam rozmiar to mogłam im coś pożyczyć.









wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 1

Jest piątek 25 czerwca. Koniec oku szkolnego. Wstałam o 7:30 i poszłam pod prysznic. Po 10 min wyszłam odświerzona w ręczniku do pokoju. Mimo że zakończenie było na 9:30 ja miałam byc w szkole o 8:30 na próbie generalnej. Bo jako przewodnicząca byłam za wszystko odpowiedzialna. Zalozylam szare krótkie spodenki za duża bluzę i zeszlam na sniadanie. Weszłam do kuchni i przygotowałam sobie 2 kanapki z Nutellą i sok pomarańczowy. Zjadłam szybko i wróciłam na górę. Wzięłam wczoraj przygotowane ciuchy :
i weszłam do łazienki. Zrobiłam sobie ostry makijaż i ubrałam sie w sukienkę. Włosy wyprostowałam. Kiedy byłam juz gotowa wróciłam do pokoju. Wzięłam torebke spakowałam telefon portfel klucze. Zeszłam na dół założyłam czółenka na obcasie i wyszłam. Mieszkałam na przeciwko szkoły więc niemusiałam się spieszyć. Kiedy tylko weszłam do szkoły przywitały mnie dekoracje które wczoraj z panią Dyrektor wieszałyśmy. Skierowałam się od razu na salę gimnastyczna gdzie znajdowali się już wszyscy nauczyciele i  członkowie samorządu uczniowskiego. Próba  wyszłą zgodnie z planem. Po 30 min zaczeli się schodzic uczniowie. Po godzinie było już po wszystkim. Wychodziłam właśnie ze szkoły gdy za uważyłam Fabiana (mojego chłopaka). Podeszłam do niego i go pocałowałam.
-I jak tam moja absolwentka-Fabian uśmiechnął się
-Wkońcu koniec-odwzajemniłam uśmiech.
-Musiły to jakoś uczcić.Wiem pójdziemy do parku a pózniej na nasz koncert-zaproponował Fabian
-Ale najpierw do mnie bo mam zamiar się przebrać. W tym nie pójdę-Złapałam go za rękę i mieliśmy już iść zawołała mnie moja najlepsza przyjaciółka Róża.
-A ze mną to się już niełaska pożegnać. Cześć Fabian-podbiegła do nas i zrobiła minkę malutkiego bezbronnego psiaka.
-Oj przepraszam cię słońce. Przecież zobaczymy się na koncercie.Pamiętaj masz po nas przyjechać-powiedziałam na co ona przytakła
-Cześć Róża-powiedział Fabian.
-Dobra to przyjade o 18:30 a tera musze lecieć. Pa-przytuliła mnie i poszła.
-Pa-odpowiedziałam z Fabianem.
Poszliśmy do mnie do domu. Weszliśmy i poszliśmy szybko na górę ja podeszłam do szafy i zaczęłam się zastanawiać w co mam się ubrać,a Fabian usiadł na łóżku. Po 5 min wyciągłam z szafy :
i ciemne niebieskie conversy. Poszłam do łazienki. Przebrałam się szybko i wróciłam do Fabiana.
-Możemy iść-podeszłam do niego i wyciągłam rękę
-Dobrze-złapał mnie za rękę.
Zeszliśmy szybko na dół. Weszłam jeszcze do kuchni po butelkę wody. Po chwili szliśmy już w strone parku. W parku kupiliśmy lody i usiedliśmy na ławce.
-O której masz dzisiaj samolot-spytał po chwili.
-Emm o 5:30. A co?-spytałam
-Nie nic tak się nad tym zastanawiałem. Wrócisz na koniec wakacji prawda?-Fabian
-No jeszcze niewiem. Może na początku sierpnia będę w domu. Wiesz w końcu jade do swojego ojca którego nie widziałam przez 3 lata-odpowiedziałam
-Nie tylko do ojca ale tagże do jego nowej żony i córki-powiedział
-Ty to umiesz poprawiać człowiekowi humor-usmiechnęłam się do niego
-No wiem-zaczął się smiać
Wstałam z ławki i zaczęłam iśc powoli.
-No rusz sie. Idziemy na spacer-krzyknęłam za nim
Podbiegł do mnie i poszliśmy na spacer.
                                                 ******3 godziny później******
Po 3 godzinach wróciliśmy do domu. Weszliśmy do mojego pokoju. Wyciągłam walizki z szafy i zaczęłam wyżucać wszystkie ciuchy które chcę ze sobą zabrać. Fabian zamiast je pakowac patrzył się na mnie jak na idiotkę. Odwróciłam się w jego strone.
-No co się tak patrzysz. Nigdy  nie wiadomo jaka będzie pogoda. Trzeba być przygotowanym na zapas-powiedziałam patrząc się na niego.
-Nigdy nie zrozumiem kobiet-zaczął się śmiać
Rzuciłam w niego poduszką.
-Zaczynasz wojnę-popatrzył na mnie groźnie
-Pobawimy się później(bez skojarzeń) a teraz pomóż mi się pakować-wystawiłam mu język.
On szybko do mnie podbiegł i zaczął mnie łaskotać.
-Zostaw mnie zboczeńcu-zaczęłam się drzeć na cały dom dopóki nie weszła moja mama.
-Cześć co tu się dzieje.-spytała
-Nic mamo Fabian pomaga mi się pakować-uśmiechnęłam się
-Dzień Dobry-powiedział Fabian
-Dzień Dobry. To ja was zostawię samych-powiedziała i wyszła.
-Twoja mama mnie uwielbia.-zaśmiał się Fabian
-I to jak ona po prostu za toba szaleje-zaczęliśmy się śmiać.
-W co się ubierasz na koncert-spytał po chwili.
Podeszłam do szafy i wyciągłam ciuchy
-Czy to ci odpowiada-popatrzyłam na niego
-Jasne będziesz wyglądać zajebiście-powiedział-Idz się przebrać bo zaraz wychodzimy.
-Jak to zaraz-spytałam zdziwiona
-No za 30 min przyjedzie Roża po nas-odpowiedział
Poszłam szybko do łazienki i się przebrałam. Zrobiłam mocny makijaż. Końcówki włosów podkręciłam. Wyszłam z łazienki i skierowałam się do pokoju. Gdy otworzyłam drzwi usłyszałam jak Fabian mówi komuś Kocham Cię.
-Już wróciłam-przytuliłam go.
-Ślicznie wyglądasz-uśmiechnął się i pocałował w nosek.
-Kto dzwonił-spytałam
-Emm... Moja mama skarbie. A co?-popatrzył na mnie
-Nic nic jeszcze rano mi mówiłeś że pokłuciłeś się z mamą-odpowiedziałam
Widać że był zmieszany.
-Zadzwoniłem do niej zeby ją przeprosić-uśmiechnął-
-Aha-wiedziałam że kłamie
-To co idziemy-zmienił temat
-Tak-złapałam go za rekę i zeszliśmy na dół
-Mamo ja wychodzę. Wrócę ok.24-powiedziałam do rodzicielki
-Dobrze tylko uwazaj na siebie-popatrzyła na mnie
Mama nielubiała Fabiana za to że kiedyś wpadł w złe towarzystwo i wylądował na policji za narkotyki.
-Dobrze Pa-powiedziałam
-Dobranoc-odezwał się Fabian
-No cześć. Dobranoc. Baw sie dobrze-odpowiedziała.
Gdy wyszliśmy podjechała taksówka a w środku była Róża. Wsiedliśmy i pojechaliśmy na koncert.
**** 2 godziny późnej****
Bawiłam się świetnie. właśnie skończył się koncert.  Po koncercie Fabian i Róża znikneli mi z oczu. Poszłam do łazienki. Gdy otworzyłam drzwi niewierzyłam własnym oczą. Włazience był...



_________________________________________________________________________________
I mamy Rodział 1. Mma nadzieję że będzie się podobał. Nastepny dodam jakoś w sobotę. Piszcie w kom jak wypadł :****

sobota, 18 stycznia 2014

Bohaterowie :*

                   
Zuzanna Kwiat (ang Susane-Sue)
Ma 17 lat. Mieszka z mamą w Polsce, ponieważ jej rodzice się rozwiedli .Jest przewodniczącą szkoły. Kocha tańczyć i śpiewać.  Uwielbia zespół One Direction. Ulubieniec Liam.  Chodzi z Fabianem. Jej najlepszą przyjaciółką jest Róża. Przyrodnia siostra Sophia.
Fabian Nowak .Ma 19 lat. Ma dwie starsze siostry. Gra w zespole. Chodzi z Zuzią. Nielubi One Direction ale ze wzlędu na Zuzie nic o nich nie mówi.
Róża Kowalik
Ma 17 lat. Przyjaciółka Zuzi. Tak jak Zuzia uwielbia One Direction. Potajemnie kocha się w Fabianie. Ma starszego przyrodniego brata.
Liam Payne
Ma 20 l.at.  Śpiewa w One Direction. Chodzi z Sophią. Do czasu...
 Harry Styles 
Ma 19 lat. Śpiewa w One Direction. Jest uważany za podrywacza. Obecnie niema dziewczyny.
Zayn Malik
Ma 20 lat. Śpiewa w One Direction. Jest zaręczony z Perrie.
Niall Horan
Ma 20 lat. Śpiewa w One Direction. Uwielbia jeść. 
Louis Tomlinson
Ma 21 lat. Chodzi z Eleanor. piewa w One Direction. 
Eleanor Calder
Ma 21 lat. Chodzi z Louisem. Przyjaźni się z Danielle i Perrie. Zostaje przyjaciółką Zuzi. Jest modelka
Perrie Edwards
Ma 19 lat. Jest zaręczona z Zayn'em. Przyjaźni się z Danille i Eleanor. Zostaje przyjaciołką Zuzi. Śpiewa w zespole Little Mix.

Danielle Peazer
Ma 21 lat. Zawodowa tancerka. Była dziewczyna Liam'a. Przyjażni się z Perrie i Eleanor. Zaprzyjaźni się z Zuzią.
Sophia Smith 
Ma 20 lat. Jest dziewczyna Liam'a. Jej mama wyszła za tatę Zuzi. Od początku nielubi Zuzi.

środa, 15 stycznia 2014

Hejo

Cześć mam na imię Sandra. Mam 15 lat. Uwielbiam śpiewać. Jestem Directioner i Kwiatonator.  Na tym blogu będzie prowadzone opowiadanie.  Podpisywać się będę Misia :**